Na miejsce zdarzenia zadysponowano 5 jednostek straży pożarnej, policję i pogotowie ratunkowe. Rodzina dzieci znajduje się pod opieką psychologa.
Dzieci były pod opieką 62-letniego dziadka. Pożar spowodowała najprawdopodobniej zostawiona na noc, zapalona świeczka, albo iskra z piecyka. W chwili zdarzenia matki dzieci nie było.
Trwa wyjaśnianie przyczyny pożaru. Podczas akcji gaśniczej poszkodowany został jeden ze strażaków. Ma oparzenia drugiego stopnia. Wsparcie psychologa otrzymają również strażacy i policjanci, którzy brali udział w zdarzeniu.
Budynek i jego konstrukcja nie uległy zniszczeniu.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.