Policja penetrowała miejsca gromadzenia się nieletnich oraz okolice miasta pod Śnieżką. Zaangażowano spore siły.
Tymczasem „zguba” odnalazła się nad ranem i to nie za sprawą ratowników. Poszukiwany sam zgłosił się na komisariat. Policjanci ustalą, dlaczego uciekł i gdzie przebywał.
Po ucieczkach dziewcząt z Kowar i Jeleniej Góry to kolejny przypadek zaginięcia osoby nieletniej w regionie. Zgłoszenie takiego faktu zawsze stawia na nogi zastępy policjantów, strażaków oraz ratowników GOPR. Polskie prawo nie przewiduje obciążenia zwrotem kosztów akcji poszukiwawczej rodziców lub opiekunów nieletniego, kiedy jego zniknięcie spowodowane jest zwykłym „kaprysem” lub inną błahą przyczyną.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.