W czwartek w Karpaczu na tzw. wyrwę okradziono obywatelkę Holandii, która z rodziną przyjechała w góry na wakacje. Złodzieje są bardzo szybcy. Zabierają łup i zanim ofiara zacznie wzywać pomocy, uciekają w nieznanym kierunku.
Celowo wybierają cudzoziemców nie tylko ze względu na możliwość znalezienia w ich rzeczach większej gotówki, czy też wartościowych przedmiotów. Przestępcy liczą na barierę językową, która spowalnia działania organów ścigania.
W tym sezonie odnotowano już kilka przypadków kradzieży torebek na wyrwę, głównie w karkonoskich kurortach. Ofiarami złodziei padały do tej pory Niemki. Policja poszukuje sprawców.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.