Doniosła o tym Polska Gazeta Wrocławska. – Ratownicy z Dolnego Śląska właśnie dowiedzieli się, że z Ministerstwa Infrastruktury na nowy sprzęt dostaną tylko pięć milionów złotych, a nie dziewięć - jak się spodziewali – czytamy.
Dziennik zaznacza, że cztery miliony złotych, których zabraknie, ratownicy chcieli wydać właśnie m.in. na hydrauliczne nożyce do rozcinania aut czy poduszki pneumatyczne do podnoszenia ciężkich samochodów.
Tymczasem to właśnie taki sprzęt może zdecydować o uratowaniu ludzkiego życia. W razie zagrożenia liczy się szybkość działania. Często, w razie tragedii, to właśnie strażacy są pierwszymi ratownikami. Ich interwencja decyduje o tym, czy uda się uratować poszkodowanych.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.