To dwaj mężczyźni w wieku 21 i 24 lat, mieszkańcy Kowar, którzy w poniedziałek wieczorem zniszczyli przystanek autobusowy w Karpaczu. Straty oszacowano na sześć tysięcy złotych.
Wandale na widok patrolu policji zaczęli uciekać, ale stróże prawa ich złapali. Zgodnie z wprowadzonymi zmianami w kodeksie karnym zostali doprowadzeni w trybie przyspieszonym przed sąd.
– Zostanie im postawiony zarzut uszkodzenia mienia, czyli chuligański wybryk. Grozi za to kara do pięciu lat więzienia – mówi nadkom. Edyta Bagrowska z Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.