Wyłamane zostały plastikowe osłony nieco odgradzające położone niżej torowisko od chodnika na wiadukcie. Wandale pogięli także metalową konstrukcję nadstawek. Chuliganów nie zauważyła ani straż miejska, ani strażnicy ochrony kolei, na której terenie pośrednio znajdują się wspomniane osłony.
Cel postawienia tych barierek od początku wydawał się kuriozalny. Osłaniały bowiem tylko część torowiska i służyły raczej za tablice ogłoszeniowe. Teraz nie służą nikomu i niczemu, tylko szpecą wiadukt.
Ciekawe, czy wandale „wyręczą” inne sztaby wyborcze w posprzątaniu powyborczych resztek. Plakatów z listopadowej kampanii pozostało jeszcze na miejskich murach sporo.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.