Książki, zupełnie nowe dostał na targach we Frankfurcie. Polskie firmy wolały je komuś podarować niż płacić za transport do kraju.
Tymczasem Mariusz Migdał przywiózł je zupełnie za darmo i podarował kamiennogórskiemu starostwu, by za jego pośrednictwem trafiły do bibliotek. Stawia tylko jeden warunek: nie mogą być sprzedawane.
Mieszkający w okolicach Frankfurtu Polak już planuje kolejną taką akcję.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.