reklamy
Reklama
Czwartek, 11 czerwca
14°C Jelenia Góra
reklamy

Wojenna produkcja cieplickiej fabryki

Audio

Czytaj na głos

Autor: Stanisław Firszt 2 min czytania

W czasie drugiej wojny światowej wiele fabryk i zakładów pracy we wszystkich państwach biorących udział w działaniach wojennych rozpoczęło produkcję broni i wyposażenia wojennego na potrzeby swoich armii. Tak było w III Rzeszy, na Śląsku, w Kotlinie Jeleniogórskiej oraz w Cieplicach. Zakłady budowy maszyn papierniczych

Już w 1940 roku rozpoczęto tam wytwarzanie elementów granatów ręcznych tzn. ich metalowych skorup zewnętrznych i koszulek odłamkowych. Stosowano je w granatach Stielhandgranate 24 oraz nowo skonstruowanych w 1939 r. Eihandgranate 39 (M39). W tym też roku rozpoczęto wytwarzanie kotwic do morskich min kotwicznych, które służyły do zakładania pól minowych na wszystkich morzach wokół Europy. W tym okresie w cieplickich zakładach zatrudniano znaczną liczbę pracowników przymusowych z całej Europy. Produkcja broni objęta była ścisłą tajemnicą i szczególną ochroną.

Od 1942 roku dodatkowo rozpoczęto tam budowę ciężkiego sprzętu artyleryjskiego. W Cieplicach produkowano haubice 150 mm (Schwere Feldhaubice 18, 15 cm FH 18), zmodernizowana wersja haubicy z I wojny światowej 15 cm s FH13. Była to bardzo udana konstrukcja: kaliber 149,1 mm, długość lufy 4400 mm, donośność ponad 10 km, szybkostrzelność 4 strzały/min. Niemcy używali tej broni na wszystkich frontach.

Produkcja sprzętu wojskowego w Cieplicach trwała właściwie do ostatnich dni przed wkroczeniem wojsk radzieckich na Śląsk.

Nie powinno dziwić, że w związku z tym zakłady produkcji maszyn papierniczych w Cieplicach były w dużym zainteresowaniu wywiadu ZSRR. Zaraz po zajęciu Cieplic Sowieci przystąpili do demontażu całego zakładu i wywozu wszystkich maszyn, które w nim zostały. Prawdopodobnie bardziej interesowali się produkcją haubic, niż maszyn papierniczych.

Zakład został doszczętnie „wyczyszczony” z wyposażenia i oddany władzom polskim dopiero w 1948 roku. Trzeba wyraźnie powiedzieć, że późniejsza „Fampa” była fabryką zbudowaną od podstaw przez Polaków (za wyjątkiem budynków). Najnowocześniejsze maszyny Füllnerwerke zostały częściowo ewakuowane i przeniesione do Niemiec jeszcze w 1944 roku, a to co pozostało po wojnie w Cieplicach wywieźli na Wschód „nasi wyzwoliciele” Rosjanie. Nam pozostały puste hale.

Identycznie było z innymi zakładami i fabrykami, które rzekomo pozyskaliśmy przejmując tzw. „Ziemie Odzyskane”. To co było najcenniejsze przejęli Sowieci, nam z łaski pozostawili resztki. To nie Polska wzbogaciła się przejmując poniemiecką infrastrukturę na Dolnym Śląsku, jak to dzisiaj próbuje się nam wmówić.

reklamy

Ogłoszenia

Zobacz więcej ogłoszeń Więcej
Praca na stolarni/ produkcja Szukamy do pracy na produkcję leżaków i tartak Wojcieszyce Więcej informacji udzielę telefonicznie Wymiana piecy, kotłów gazowych, montaż instalacji, serwis NOWOCZESNE OGRZEWANIE BEZ KOMPROMISÓW Profesjonalna wymiana kotłów i pieców gazowych | Montaż | Serwis Już od 24 lat pomagamy naszym klientom t… Operator maszyn produkcyjnych oraz pakowacz gotowego produktu - produkcja tulei papierowych Firma Corful zatrudni do pracy na stanowisku: operator maszyn produkcyjnych oraz pakowacz gotowego produktu - produkcja tulei papierowych. Praca w…

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

reklamy
TikTokowa Jelonka