reklamy
Reklama
Czwartek, 11 czerwca
12°C Jelenia Góra
reklamy

Wojtek Bijan jesienią już nie zagra

Audio

Czytaj na głos

Autor: Przemo 2 min czytania

Podstawowy obrońca jeleniogórskich Karkonoszy, który doznał kontuzji podczas sobotniego meczu z Piastem Zawidów nie pojawi się na boisku do końca rundy jesiennej.

W meczu 7. kolejki piłkarskiej IV-ligi doszło do brutalnego faulu Tylutkiego na Bijanie. Od początku meczu Tylutki faulował Bijana przy stałych fragmentach gry, czego sędzia zdawał się nie zauważać. Kulminacja nieczystej gry piłkarza z Zawidowa nastąpiła w 75. minucie w sytuacji, gdy gracz gości nie miał już szans na wywalczenie piłki, wszedł brutalnie nakładką po czym na stadionie rozległ się rozpaczliwy krzyk spowodowany ogromnym bólem, jaki odczuł poszkodowany zawodnik gospodarzy: - Ból był niesamowity, pierwsze myśli były najgorsze. Myślałem, że mam złamanie otwarte bo tak bolało, ale jak spojrzałem na nogę to troszkę mi ulżyło bo była cała. Ale ból nie ustawał. Gdy leżałem na ławce rezerwowych czekając na karetkę ból cały czas narastał, a noga zaczęła puchnąć. W dalszej części Wojtek Bijan opisuje swoją „przygodę” ze służbą zdrowia: - Gdy przyjechała pomoc to był mój ostatni miły akcent związany z pomocą medyczną. Jak dotarłem do szpitala to posadzili mnie na wózku i zawieźli pod RTG. Pacjentów nie było, ale musiałem bardzo długo czekać na jakąkolwiek pomoc. Gdy lekarze (w końcu) mnie przyjęli to stwierdzili, że nie występuje żadne złamanie. Zalecenie lekarza zabrzmiało niewiarygodnie: - Proszę przykładać sobie lód, kupić fastum żel i smarować. Następnie koledzy z drużyny przyjechali po Wojtka do szpitala i odwieźli do domu. Ale wieczorem było jeszcze gorzej: - Noga spuchła jeszcze bardziej, była wielkości arbuza – relacjonuje Bijan. Dwudniowe stosowanie się do zaleceń lekarza ze szpitala nic nie dało. Trener Milewski postanowił zabrać Wojtka na wizytę do zaprzyjaźnionego lekarza dr Kobyłko, który pomaga piłkarzowi „z całego serca”. Diagnoza: złamanie drugiej kości śródstopia oraz podejrzenie złamania trzeciej i czwartej. Wojtek Bijan – uznawany za najtwardszego piłkarza Karkonoszy „posiedzi” w gipsie przez najbliższe 5 tygodni, następnie czeka go rehabilitacja. Dr Kobyłko stwierdził, że Wojtek w tej rundzie już nie zagra, co ze zrozumiałych względów wywołało smutek na twarzy obrońcy biało-niebieskich: - Powiem szczerze, że jestem załamany tą sytuacją ponieważ taka kontuzja wyklucza zawodnika na bardzo długi okres z gry. Ale mam nadzieje, że uda mi się szybko wrócić do zdrowia poprzez pomoc moich kolegów, znajomych, lekarzy i fizjoterapeutów, którzy będą mnie prowadzili, abym mógł wrócić jak najszybciej do zdrowia - za to im bardzo dziękuję. Redakcja sportowa Jelonki.com życzy szybkiego powrotu do zdrowia.
reklamy

Ogłoszenia

Zobacz więcej ogłoszeń Więcej
Praca na stolarni/ produkcja Szukamy do pracy na produkcję leżaków i tartak Wojcieszyce Więcej informacji udzielę telefonicznie Wymiana piecy, kotłów gazowych, montaż instalacji, serwis NOWOCZESNE OGRZEWANIE BEZ KOMPROMISÓW Profesjonalna wymiana kotłów i pieców gazowych | Montaż | Serwis Już od 24 lat pomagamy naszym klientom t… Zatrudnimy Koordynatora projektów Euroregion Nysa zatrudni osobę na stanowisku Koordynatora/ki projektów do obsługi projektów/wnioskodawców niemieckich w Programie Interreg Fundusz Ma… Operator maszyn produkcyjnych oraz pakowacz gotowego produktu - produkcja tulei papierowych Firma Corful zatrudni do pracy na stanowisku: operator maszyn produkcyjnych oraz pakowacz gotowego produktu - produkcja tulei papierowych. Praca w…

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

reklamy
TikTokowa Jelonka