Na dziesięć granatów moździerzowych i pięć zapalników artyleryjskich turyści weszli przypadkiem w minioną sobotę. Jak się okazało były to niewypały z okresu II wojny światowej. Na miejsce natychmiast wezwana została policja, która przeszukała i zabezpieczyła teren. - Dzisiaj grupa minersko-saperska ze Świętoszowa zabierze niewypały – mówi Edyta Bagrowska, rzecznik jeleniogórskiej policji.
Szczęście, że żaden z ładunków nie został uszkodzony przez innych turystów czy grzybiarzy. Wówczas mogłoby dojść do prawdziwej tragedii.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.