W momencie przyjmowania zgłoszenie nie jest do końca wiadomo o rozmiarze zdarzenia. Z przypalanego garnka może się zapalić np. całe mieszkanie. Dlatego niektórzy dziwią się, że np. do garnka jechały 2 wozy strażackie.
- Po jakimś czasie, kiedy już wiadomo, że to był tylko garnek sprawa okazuje się błaha. Jednak w chwili zgłaszania błaha nie była i konieczny był wyjazd np. dwoch wozów - słyszymy.
We wspomnianej interwencji na ul. Mickiewicza nikomu nic się nie stało.






Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.