Podczas imprezy każdy chętny mógł sprzedać lub wymienić przedmioty zalegające w garażach, domach lub piwnicach, które komuś innemu mogą się jeszcze przydać. Na uczestników czekały też ciasta przygotowane przez rodziców ze Szkoły Podstawowej w Mysłakowicach oraz harcerska grochówka. Wydarzeniu towarzyszyły warsztaty z historią w tle prowadzone przez Jana Gałka.
Cudownie było patrzeć, jak drobne transakcje stają się bezcennymi - dającymi radość z możliwości spotkania się, rozmowy, wymiany poglądów, pomysłów na przyszłość – mówi dyrektor GOK Marianna Ostrowska. - Każdy uczestnik wzbogacił się o jakieś skarby. Nasza młodzież zdobyła pierwsze szlify w handlu oraz usługach. Niepotrzebne przedmioty znalazły drugi dom i sprawiają radość kolejnym właścicielom.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.