Prokuratura Rejonowa w Jeleniej Górze umorzyła śledztwo w tej sprawie, a wywiezieniem azbestu zajęło się miasto, które poniosło koszty jego utylizacji i wywiezienia.
Na miejscu odbyła się wizja lokalna z udziałem pracownika ochrony środowiska, który uznał, że wyrzucone elementy azbestowo-cementowe nie stanowią bezpośredniego zagrożenia dla życia i zdrowia ludzi oraz dla roślinności – usłyszeliśmy od Adama Kurzydły, prokuratora rejonowego w Jeleniej Górze. – Dlatego uznano, że sprawa nie wyczerpuje znamiona przestępstwa. Stanie się teraz przedmiotem postępowania o wykroczenie.
Zgodnie z prawem w Polsce produkcja, stosowanie oraz obrót azbestem, a także jego wyrzucanie w miejsca do tego nie przeznaczone zostały zakazane. Za te czyny nakładane są kary grzywny, ograniczenia lub pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
W ostatnim czasie odnotowano jeszcze kilka innych przypadków wyrzucenia azbestu przez nieznanych sprawców. Niewykluczone jednak, że związek z tym ma ta sama osoba. Mieszkańcy jednak zaczynają wątpić w sprawiedliwość i zastanawiają się, czy warto było interweniować. Jak mówią, brak kary dla sprawcy przyłapanego na gorącym uczynku z pewnością zachęci kolejnych do takiego zachowania.
Azbest jest powszechnie uznany za wyjątkowo szkodliwy dla zdrowia ludzi. Podczas korozji lub jakiegokolwiek uszkodzenia, jak łamanie, kruszenie, cięcia, do powietrza uwalniane są niewidoczne dla oka włókna azbestowe, które prowadzą do szeregu bardzo groźnych chorób układu oddechowego.
Zachorować mogą osoby, które miały kontakt z azbestem ze względu na charakter wykonywanej pracy jak i osoby narażone na długotrwałe wdychanie włókien azbestowych o małym stężeniu lub krótkotrwałe przebywanie w miejscu o bardzo wysokim stężeniu.