reklamy
Reklama
Czwartek, 11 czerwca
14°C Jelenia Góra
reklamy

Wystawa zdjęć z Arktyki

Audio

Czytaj na głos

Autor: WAC 2 min czytania

Do 16 listopada w Gościńcu na Starówce w Kowarach przy ul. 1–go Maja 23 jest czynna wystawa fotografii Zbigniewa Norberta Piepiory pt. „Umierające lodowce”.

Prezentowane na niej zdjęcia powstały podczas pobytu ich autora w Arktyce, który miał miejsce w lipcu tego roku w ramach stażu naukowego i konferencji "Krajobrazy polarne w warunkach zmian klimatu". Wydarzenie zostało zorganizowane w Stacji Polarnej Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu „Petuniabukta”. Organizatorami konferencji byli dr Justyna Weltrowska, prof. Grzegorz Rachlewicz, mgr Krzysztof Rymer, a sesje terenowe prowadził także dr hab. Leszek Kasprzak, prof. UAM i Dziekan Wydziału Nauk Geograficznych i Geologicznych.

Do stacji polarnej dopłynąłem z Longyearbyen, gdzie w lipcu temperatury przekraczały 10 st. C. „Petuniabukta”, która znajduje się na Spitzbergenie Środkowym - mówi Z.N. Piepiora. - Jest ona najbardziej na północ wysuniętą, polską stacją polarną i okazała się świetną bazą wypadową do wypraw na Ziemie Bünsowa i Dicksona. W czasie wypraw zobaczyłem „Karkonosze sprzed ok. 12 tys. lat”. Widziałem „umierające” lodowce Bertil, Elsa i Ferdynand, odsłaniające węglowe zbocza. Pierwszy raz w życiu po takich zboczach chodziłem. Zaobserwowałem cielenie się lodowca Nordenskiölda. Zobaczyłem jak powstają nunataki i moreny. Wędrowałem po młodych, kształtujących się górach, w których bezpieczniej było postawić stopę na małej niż dużej skale, bo to właśnie ta pierwsza okazywała się bardziej stabilna. Miałem okazję zdobyć górę Piramidę i przeżyć niemałe zaskoczenie – zobaczyć stałą asekurację drogi na część szczytową za pomocą „via ferraty” z kabla elektrycznego. Odwiedziłem również inną Piramidę – dawną szwedzką, a później rosyjską osadę górniczą, natomiast obecnie atrakcję turystyczną. Podczas wędrówek poznałem arktyczną faunę i florę. Widziałem Globalny Bank Nasion. Zobaczyłem renifery i chrobotek reniferowy. Spotkałem lisy polarne. Natknąłem się na maskonura i tropy niedźwiedzi polarnych. Należy jednak pamiętać, że pobyt w stacji polarnej to nie tylko szukanie tropów białych niedźwiedzi. Czasem trzeba przeprawić się na drugą stronę fiordu pontonem, który jest w lipcu na Spitsbergenie najefektywniejszym środkiem transportu, wejść „via ferratą” z kablem elektrycznym jako asekuracją lub iść po grani, aby w końcu móc pozmywać naczynia w otoczeniu lisów polarnych, a potem zasiąść do kolacji z zacną załogą stacji polarnej, której chciałbym przy tej okazji podziękować i przekazać pozdrowienia.

reklamy

Ogłoszenia

Zobacz więcej ogłoszeń Więcej
Praca na stolarni/ produkcja Szukamy do pracy na produkcję leżaków i tartak Wojcieszyce Więcej informacji udzielę telefonicznie Wymiana piecy, kotłów gazowych, montaż instalacji, serwis NOWOCZESNE OGRZEWANIE BEZ KOMPROMISÓW Profesjonalna wymiana kotłów i pieców gazowych | Montaż | Serwis Już od 24 lat pomagamy naszym klientom t… Zatrudnimy Koordynatora projektów Euroregion Nysa zatrudni osobę na stanowisku Koordynatora/ki projektów do obsługi projektów/wnioskodawców niemieckich w Programie Interreg Fundusz Ma… Operator maszyn produkcyjnych oraz pakowacz gotowego produktu - produkcja tulei papierowych Firma Corful zatrudni do pracy na stanowisku: operator maszyn produkcyjnych oraz pakowacz gotowego produktu - produkcja tulei papierowych. Praca w…

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

reklamy
TikTokowa Jelonka