Mieszkam w ruchliwej części Jeleniej Góry – gdzie zawsze jest mnóstwo ludzi i samochodów. Od paru dni radykalnie to się zmieniło. Zamarł ruch na ulicy, prawie nie ma przechodniów, a w pobliskim markecie jest niemal pusto. Tak jest pewnie wszędzie, nie tylko w naszym mieście, co mogliśmy zobaczyć np. z drona w Warszawie.
To pozwala mieć nadzieję, że unikniemy najgorszego – czyli masowego zarażenia groźnym wirusem. Obyśmy wytrwali i siedzieli w domach tak długo, jak trzeba…












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.