Kierowca chciał zapobiec poślizgowi i gwałtownie skręcił w lewo, co spowodowało zupełne zerwanie przyczepności i samochód kręcąc „bączka” zjechał na przeciwległe pasy ruchu, uderzył w krawężnik, wpadł na chodnik i wylądował na latarni.
Dzisiaj rano nie było przymrozku, ale mokra i śliska jezdnia znacznie zmniejszała bezpieczeństwo jazdy, więc nawet przepisowa szybkość mogła być w tym miejscu zbyt duża. Miał też ogromne szczęście, że nie uderzył w nikogo jadącego z naprzeciwka ani nikt nie szedł chodnikiem.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.