reklamy
Reklama
Środa, 10 czerwca
11°C Jelenia Góra
reklamy

„Zabiła” siebie, by móc tworzyć

Audio

Czytaj na głos

Autor: TEJO 3 min czytania

– Uśmierciłam swoje dawne „ja”, aby móc napisać książkę – wyznała dziś Halina Lizak, emerytowana nauczycielka języka polskiego, ikona I Liceum Ogólnokształcącego. Przez lata pracy wychowała kilka pokoleń uczniów. Kiedy odeszła ze szkoły, jej pasją stało się pisanie.

Nie ma chyba absolwenta „Żeroma”, który nie kojarzy tego nazwiska. U jednych budziło stres, u innych fascynację. Na jej lekcjach nie dało się siedzieć obojętnie. Wykraczała poza utarte schematy programu, proponowała inne niż w kanonie lektury, inaczej je omawiała. A spod jej ręki „wychodzili” ludzie z nową świadomością słowa i literatury. Halina Lizak.

Jak wielki wpływ wywarła na wielu swoich wychowanków, niech świadczy fakt, że to oni wydali dzieło, które przedstawiła w poniedziałek w Osiedlowym Domu Kultury podczas wieczoru autorskiego z cyklu „Ars Poetica”. Tytuł: „Braterstwo”. Streścić - nie sposób. To historia o zwykłym życiu opowiedziana niezwyczajnie. W pierwszej osobie przez 25-latka. osadzona z jednej strony w realiach Szklarskiej Poręby, z drugiej - w nieokreślonym świecie przestrzeni intelektualnej, po którym czytelnik odbywa fascynującą wycieczkę refleksji.

– Niemal wszystko ma tu odniesienie do autorki, jej codzienności i rodziny. – Wagonowa 8, mieszkanie, gdzie rozgrywa się część akcji, to Kolejowa 8, miejsce, gdzie mieszka mój syn z żoną i dziećmi – mówiła Halina Lizak. Jej wnuczki stały się pierwowzorem kilku postaci. W książce też sportretowała siebie samą z lat, kiedy pracowała w szkole. Wcieliła się w postać „wrednej” polonistki Wypracuszki zmuszającej uczniów do intelektualnego wysiłku. – Tak, to jestem ja – mówiła. – Ale kazałam umrzeć tej postaci, dlatego mogłam zacząć pisać – wyznała Halina Lizak.

Nie ukrywa, że jej literatura dokonuje się dzięki uczniom. – To oni dali mi siłę. To oni pozostawili najlepsze wspomnienia. Bardzo wiele im zawdzięczam – wyznała autorka „Braterstwa”. Najmilej wspomina czas, kiedy uczyła polskiego w gimnazjum, które zaraz po reformie oświaty powstało w „Żeromie”. – Wszyscy mi się dziwili, że z moim podejściem do przedmiotu decyduję się na taki krok. Mówili, że albo wykończę uczniów, albo oni mnie. Nic takiego się nie zdarzyło. Było cudownie. To właśnie wtedy dojrzała we mnie decyzja, aby pisać – mówiła Halina Lizak. – Czy wolicie mieć wróbla w garści, czy rajskiego ptaka w zasięgu ręki? – pytała metaforycznie. Wybrała to drugie i nie żałuje.

Nie jest też tajemnicą, że jej fascynacją jest religia, ezoteryka, numerologia i tarot. – Nie jest to jednak kółko różańcowe, ani nic płytkiego tak jak horoskopy w gazetach – zastrzegła. Autorka opowiedziała zebranym o swoich bardzo osobistych przeżyciach. – Wiem, że jestem jedynie narzędziem w czyichś rękach. Tego, który zaplanował scenariusz życia. Wspomniała o zwierzętach, które odgrywają i w książce, w jej życiu rolę szczególną. Podkreśliła, że jednym z powodów, dla których pisze, jest obietnica dana Kliwerowi, jej dobermanowi, który w chorobie odchodził z tego świata do końca zachowując wierność swojej pani.

- Nie jestem w stanie powiedzieć tego, ile dali mi uczniowie. I moją maksymą życiową są słowa: nigdy nie wiadomo, kto jest nauczycielem, a kto uczniem. Kiedy w ten sposób myślę, pokornieję – powiedziała Halina Lizak. Dodała, że jej fascynacją jest słowo. – Najpierw było słowo, a później – mała Halinka – żartowała. Dzięki tym słowom starała się odwdzięczyć za wszystko, czego zaznała w życiu do tej pory. W ten magiczny krąg słów wpisała też Szklarską Porębę, która – jak podkreśla – jest miejscem czarodziejskim, z wszechobecnym, niedefiniowalnym CZYMŚ

Czy pełne życiowych prawd, maksym, cytatów do zapisania w kajeciku i powtarzania przy wieku okazjach, sytuacji podbudowujących człowieka „Braterstwo”, mogłoby wejść do kanonu lektur? – zapytaliśmy Halinę Lizak. – Jeśli tylko będzie możliwe, że ta książka kiedykolwiek powędruje na wysokie półki, zastrzegę wydawcy, aby dał obwolutę, że to nie nadaje się na lekturę! To książka raczej dla dorosłych, choć niewykluczone, że młody czytelnik znajdzie w niej COŚ dla siebie.

reklamy

Ogłoszenia

Zobacz więcej ogłoszeń Więcej
Praca na stolarni/ produkcja Szukamy do pracy na produkcję leżaków i tartak Wojcieszyce Więcej informacji udzielę telefonicznie Wymiana piecy, kotłów gazowych, montaż instalacji, serwis NOWOCZESNE OGRZEWANIE BEZ KOMPROMISÓW Profesjonalna wymiana kotłów i pieców gazowych | Montaż | Serwis Już od 24 lat pomagamy naszym klientom t… Zatrudnimy Koordynatora projektów Euroregion Nysa zatrudni osobę na stanowisku Koordynatora/ki projektów do obsługi projektów/wnioskodawców niemieckich w Programie Interreg Fundusz Ma… Elektryk / Elektromechanik „Rauschert” Sp.z o.o. Sp.k. z siedzibą w Mysłakowicach jest firmą z kapitałem niemieckim o długoletniej tradycji w produkcji ceramiki technicznej. Pr… Operator maszyn produkcyjnych oraz pakowacz gotowego produktu - produkcja tulei papierowych Firma Corful zatrudni do pracy na stanowisku: operator maszyn produkcyjnych oraz pakowacz gotowego produktu - produkcja tulei papierowych. Praca w…

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

reklamy
TikTokowa Jelonka