Drzew za wiele na Zabobrzu nie ma, ale te które filtrują powietrze mieszkańcom jeleniogórskiej sypialni, poważnie ucierpiały. Wichura wyrwała z korzeniami kilka drzew, między innymi, na ulicy Ogińskiego oraz Moniuszki.
Ślady po nawałnicy widać na małym cmentarzu parafialnym przy kościele św. Wojciecha. Tam wiatr nie oszczędził niemal żadnego drzewa. Zniszczone zostały też nagrobki. Wprawdzie ta nekropolia nieczynna jest od dawna, jednak spoczywa tam wielu mieszkańców pobliskich Raszyc.
Usuwanie szkód na Zabobrzu oraz w pozostałych częściach miasta dotkniętych przez huraganowe podmuchy wiatru potrwa jeszcze co najmniej kilka dni.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.