Akcja zaczęła się w sobotę o godzinie 10 wieczorem w okolicach Łabskiego Szczytu, kiedy to na poszukiwanie turysty udało się czterdziestu pięciu etatowych i ochotniczych ratowników z większości miejscowości górskich. W akcji wziął także udział policyjny helikopter wyposażony w detektory termowizyjne, a także w lokalizatory telefonów komórkowych.
Mężczyzna, który zabłądził, miał bowiem komórkę, z której od czasu do czasu kontaktował się z ratownikami. Nie wiedział jednak, gdzie jest, bo w górach panowały ekstremalnie trudne warunki atmosferyczne: wiał mocny wiatr i szalała zamieć śnieżna. Poszukiwania zakończyły się sukcesem w niedzielny poranek około godz. 7. 45, kiedy to turystę odnaleziono. Był wychłodzony i wyczerpany. Został przetransportowany śmigłowcem do szpitala.
Niech ten przypadek będzie przestrogą dla tych, którzy zamierzają udać się na podbój karkonoskich szlaków.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.