reklamy
Reklama
Czwartek, 11 czerwca
14°C Jelenia Góra
reklamy

Zapachowy „Pekin” niezgody

Audio

Czytaj na głos

Autor: Angela 2 min czytania

Kuchnia zamiast zjednywać, poróżniła mieszkańców domu przy ul. Piłsudskiego. Wyziewy z chińskich potraw przyrządzanych w restauracyjnej kuchni drażnią nozdrza sąsiadów z wyższych pięter.

Kiedy trzy lata temu Ewa Gieruszczak przejęła lokal, w którym mieściła się podrzędna knajpa, a obecnie prosperuje chińska restauracja Shang Hai, lokatorzy budynku przy ulicy Piłsudskiego cieszyli się, że w końcu ktoś zrobi w tym miejscu porządek. Pani Ewa założyła spółkę i rozpoczęła remont. – Kiedy po raz pierwszy weszłam do tego pomieszczenia, tupałam nogami, żeby odstraszyć szczury – wspomina restauratorka.

Problemy pojawiły się kiedy okap i wentylatory nad kuchnią restauracji podłączono do wentylacji kominowej budynku. – Weszłam z moim byłym mężem do mieszkania i zobaczyliśmy tam smugę dymu – opowiada Lidia Maniecka, sąsiadka z piętra. Szybko wywietrzyli, ale sytuacja powtarzała się, kiedy otwierano restaurację. – Nie chciało nam się palić w piecu, a dym cofał się do pokoju. Sprawę zgłosiliśmy do Zakładu Gospodarki Lokalowej „Północ”, jednak nikt nie chciał uwierzyć, że nie są to nasze wymysły, tylko poważne i rzeczywiste zagrożenia naszego zdrowia i życia.

Po kilkunastu interwencjach sąsiadów w niemal wszystkich możliwych instytucjach, w 2003 roku ZGL „Północ” oraz spółka Ewy Gieruszczak wymienili w całym budynku centralę kominową. – Kosztowało to 100 tysięcy złotych, jednak pomyślałam, że jeśli rzeczywiście jest problem, to trzeba go rozwiązać – wyznaje restauratorka.

Próżne były nadzieje, że nowa instalacja wywieje konflikt. Po remoncie państwo Manieccy w dalszym ciągu „spali” z zapachem kaczki po pekińsku i sajgonek. Kolejne interwencje okazały się bezskuteczne. Pani Lidia skarżyła się na pracowników ZGL, którzy bez zapowiedzi i pukania wchodzili na wizję. Jej zdaniem tylko po to, aby utrudnić lokatorom życie. W opinii dyrekcji zakładu tak nie było. Pracownicy przychodzili, bo Maniecką znali, a ona sama ich wpuszczała.

Konflikt rozgorzał, a zdenerwowana lokatorka nie ustąpiła. Trafiła do szefa rady miasta i komendanta policji. Stanęło na tym, że właściciela chińskiej restauracji musi wybudować zewnętrzny przewód kominowy odprowadzający wyziewy bez szkody dla nosów innych lokatorów. Zakazano jej także włączania wentylatora w restauracyjnej kuchni.

Restauratorzy już rozpoczęli przygotowania do budowy komina, co miejmy nadzieję rozwiąże ten konflikt. – Prace prawdopodobnie zakończą się za miesiąc – usłyszeliśmy. – Obawiam się, aby po wybudowaniu komina, lokatorom nie zaczął przeszkadzać szum wentylatorów – mówi E. Gieruszczak.

reklamy

Ogłoszenia

Zobacz więcej ogłoszeń Więcej
Praca na stolarni/ produkcja Szukamy do pracy na produkcję leżaków i tartak Wojcieszyce Więcej informacji udzielę telefonicznie Wymiana piecy, kotłów gazowych, montaż instalacji, serwis NOWOCZESNE OGRZEWANIE BEZ KOMPROMISÓW Profesjonalna wymiana kotłów i pieców gazowych | Montaż | Serwis Już od 24 lat pomagamy naszym klientom t… Operator maszyn produkcyjnych oraz pakowacz gotowego produktu - produkcja tulei papierowych Firma Corful zatrudni do pracy na stanowisku: operator maszyn produkcyjnych oraz pakowacz gotowego produktu - produkcja tulei papierowych. Praca w…

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

reklamy
TikTokowa Jelonka