Sobota, 13 czerwca
19°C Jelenia Góra
reklamy

Zawieszeni w próżni

Audio

Czytaj na głos

Autor: Ania 3 min czytania

Pracownicy Zakładów Lniarskich „Orzeł” S. A. w Mysłakowicach pikietowali dzisiaj pod fabryką. Chcą odzyskać zaległe pensje. Wielu z nich nie ma za co żyć, bo od stycznia nie otrzymali wynagrodzenia. W działaniach wspiera ich Zarząd Regionu Jeleniogórskiego NSZZ „Solidarność”.

reklamy
reklamy

W ciągu minionych miesięcy otrzymali zaledwie sześćset siedemdziesiąt złotych. Nikogo nie trzeba więc przekonywać, że nie jest to kwota wystarczająca na zaspokojenie nawet podstawowych potrzeb. Sytuacja pracowników jest tym trudniejsza, że w „Orle” pracuje wiele par, jak i osoby samotne. Dodatkowo otrzymanie jakiejkolwiek zapomogi utrudnia fakt, że osoby te są oficjalnie zatrudnione i osiągają dochody. W związku z czym na ogół nie przyznaje się im dofinansowania np. z Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej, a dzieci nie mogą zjeść refundowanych obiadów w szkole. – Jesteśmy zawieszeni w próżni. Nie wiemy, co robić. Opiekę społeczną mamy za ścianą, ale po co do niej iść, skoro i tak nie otrzymamy pomocy. Musimy sobie jednak poradzić, trzeba żyć. Wykształcić dziecko. Wychowujemy córkę i chcemy zapewnić jej byt. Wiemy także, że w naszym regionie trudno jest znaleźć pracę – mówi Tadeusz Przybysz, pracował 25 lat na stanowisku mistrza tkalni, a kilka lat pełnił inne funkcje.
– Dwa miesiące chorowałem i nie miałem pieniędzy na zakup leków. Prezes już nieraz nas mamił, zwodził, oszukał i w dalszym ciągu to robi – dodaje.

Trzeba przyznać, że pan Tadeusz należy do tzw. twardych mężczyzn. Przez cały czas zachowywał zimną krew. Zdecydowanie więcej emocji wykazywała jego żona Barbara, w fabryce przepracowała 35 lat. Podkreślała, że nigdy nie było aż tak źle. Nie wie, jak ma sobie poradzić, za co utrzymać rodzinę. Podobnie jak jej koleżanki jest zrozpaczona. W grudniu nie było pieniędzy na zorganizowanie Świąt Bożego Narodzenia, a teraz sytuacja się powtarza przed Świętami Wielkanocnymi. Pojawiają się nawet myśli samobójcze.

– Nie mamy, co wsadzić do garnka. Nasze dzieci na dzień dzisiejszy nas utrzymują. Szef nie podpisał podania tym kobietom, które chciały odejść. Powiedział, że tego nie zrobi, bo ma zamówienia, będzie dużo pracy i każde ręce się przydadzą. Stwierdził, że nikt inny nie przyjedzie, bo jest niewypłacalny.

Na Boże Narodzenie zostałyśmy bez grosza i teraz sytuacja się powtarza na Święta Wielkanocne. Najgorsze jest to, ze prezes nie ma cywilnej odwagi, powiedzenia nam tego jak faktycznie wygląda sytuacja. Chciałybyśmy, aby nas w końcu zwolnił, albo dał nam wypowiedzenia, bo wtedy otrzymamy przynajmniej kuroniówkę . Najśmieszniejsze z tego jest to, że zarabiamy zalewie 1000 złotych po kilkudziesięciu latach pracy - mówiły Ewa Kopeć, Agnieszka Kubiak, Bożena Stasiak, Barbara Przybysz, Bożena Miercalek, Urszula Mikucka, Maria Sadowa, Mirosława Sikorska i ich koleżanki. Pracownice zakładu podkreślały także, że znalezienie pracy jest bardzo trudne. Tłumaczą, że pracodawcy szukają na ogół młodych osób i to z doświadczeniem.

Podczas dzisiejszej pikiety obecny był także radca prawny, Krzysztof Nowicki. Zadbał o to Zarząd Regionu Jeleniogórskiego NSZZ „Solidarność”. Pracownikom nie mogli jednak nic obiecać. Najtrudniejsze jest bowiem to, że praktycznie nikt nie zna faktycznej sytuacji spółki i w zasadzie nie wiadomo czy powinno się starać o ogłoszenie upadłości czy też nie. Wiadomo także, że w sprawę zaangażowano Państwową Inspekcję Pracy, a nawet samego Ministra Skarbu Państwa, Aleksandra Grada. Jednym z akcjonariuszy Zakładów Lniarskich „Orzeł” S. A. jest bowiem Bank Gospodarstwa Krajowego. Posiada 7% akcji. Członkowie Rady Nadzorczej reprezentujący BGK złożyli jednak rezygnację z powodu braku możliwości efektywnego wykonywania swoich funkcji.

Związkowcy podkreślali, że będą w dalszym ciągu starać się o poprawę sytuacji pracowników „Orła”, bo jak przekonywali są oni dla nich najważniejsi. Niewykluczone, że sprawa związana z niewypłacaniem pracownikom pensji i niedopełnianiem obowiązków przez pracodawców trafi do prokuratury.
Prezes spółki, Rafał Czupryński był nieobecny podczas dzisiejszej pikiety.

reklamy

Ogłoszenia

Zobacz więcej ogłoszeń Więcej
Mieszkanie biuro-Plac Wyszyńskiego Do wynajęcia mieszkanie ( w systemie okazjonalnym)przy PL.Wyszynskiego ,70 m ,II piętro,3 pokoje,winda,możliwość wynajęcia miejsca garażowego w parki… Programista/Programistka Dołącz do WINS i twórz z nami oprogramowanie SaaS, które realnie zmienia sposób pracy tysięcy przedsiębiorców i biur rachunkowych w Polsce. To w pełn… Tester/Testerka oprogramowania Pasjonują Cię nowe technologie i chcesz realnie wpływać na jakość wewnętrznych produktów? Zapraszamy do naszego zespołu! Oferujemy wysokie zarobki o… Doradca / Doradczyni ds. sprzedaży samochodów Ultima Auto dealer ŠKODA, KIA, ISUZU, MG, OMODA, JAECOO w Jeleniej Górze zatrudni pracowników do działu sprzedaży samochodów. Twój zakres obowiązk… Kosmetyczka/Kosmetolog Do naszego nowoczesnego i dynamicznie rozwijającego się salonu kosmetycznego poszukujemy osoby z pasją do pielęgnacji skóry, estetyki oraz pracy z kl… Firma Dekarska DACHY Firma z wieloletnim doświadczeniem wykona wszelkiego rodzaju usługi dekarskie Dachówka blachodachówka Gont Papa Rynny Obróbki - drobne naprawy … Operator maszyn produkcyjnych oraz pakowacz gotowego produktu - produkcja tulei papierowych Firma Corful zatrudni do pracy na stanowisku: operator maszyn produkcyjnych oraz pakowacz gotowego produktu - produkcja tulei papierowych. Praca w…

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

reklamy
TikTokowa Jelonka