To był nie tylko "Zajazd u Basi". To był dom Basi i Adama, jej mamy Janiny i siostry Renaty z rodziną. W jednej chwili stracili wszystko. Dom nie nadaje się do zamieszkania. Same zgliszcza.
Na szczęście w pożarze nikt nie ucierpiał i obecnie wszyscy są bezpieczni. Jednak potrzebują pomocy.
- Nie możemy w tej tragedii zostawić ich samych. Uruchamiamy zbiórkę na odbudowę. Każda złotówka, każde udostępnienie ma ogromne znaczenie - mówią przyjaciele pogorzelców.
Link do zbiórki znajduje się TUTAJ.
Czytaj więcej:
Spalił się "Zajazd u Basi" w Wolimierzu












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.