Zbiórkę założyli przyjaciele Daniela z GOPR.
- My - przyjaciele rodziny - założyliśmy tę zbiórkę, żeby pomóc Kasi, żonie Danka, przed którą stoi olbrzymie wyzwanie - samotnie wychować Tytusa, Różę, Kalinę, Hanię i Olka. Chcemy, żeby w tej trudnej drodze, która ją teraz czeka miała zapewnione bezpieczeństwo finansowe - mówią ratownicy z Karkonoskiej Grupy GOPR.
Przypomnijmy, że do tragedii doszło w austriackich Alpach, a Daniel zginął przysypany lawiną śnieżną. Osierocił piątkę dzieci.
W pierwszym dniu po założeniu zbiórki pieniądze wpłaciło już 600 osób. Na koncie jest 80 tys. zł. Choć cel został określony na pół miliona, to tak naprawę nie ma górnej granicy. Pieniądze będą potrzebne tak licznej rodzinie przez kolejne lata. Dość powiedzieć, że koszt wychowania dziecka (od narodzin do wieku ok. 18 lat) szacuje się na ok. 200 tys. zł. Tak więc każda wpłata się liczy.
Podajemy link do zbiórki, która znajduje się TUTAJ.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.