Organizatorzy zadbali o dobrą zabawę oraz o gorący żurek, którego niestety nie dla wszystkich starczyło. Ci, którzy przynieśli ze sobą kiełbaski mogli je upiec przy ognisku pod czujnym okiem strażaków z OSP Karpacz.
O godzinie 11.00 została uroczyście odczytana historia Budnik. Była była też loteria, w której każdy los wygrywa. No i nie mogło zabraknąć też najważniejszej postaci tego święta, czyli Wołogóra, którego uczestnicy z niecierpliwością oczekiwali. Następna okazja, by go spotkać nadarzy się za 113 dni na "Powitaniu Słońca".rn.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.