W liście, napisanym komputerowo, a wysłanym pocztą tradycyjną, jego autor sugeruje jakoby kierowca wozu asenizacyjnego MPGK w czasie pracy opróżniał szamba „na lewo”, a należność za te usługi inkasował do własnej kieszeni. W ten sposób miałby okradać miasto, a w konsekwencji podatników. Dodatkowo miał to robić pojazdem nie do końca sprawnym technicznie.
Podobne anonimy trafiały kilkakrotnie do MPGK i najprawdopodobniej były pisane przez tą samą osobę – mówi rzecznik prasowy spółki Zbigniew Rzońca. - Świadczą o tym charakterystyczne zwroty zawarte w ich treści. Każdy z tych sygnałów o rzekomych nieprawidłowościach szczegółowo sprawdzaliśmy i żaden się nie potwierdził.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.