A wyrw jest mnóstwo – niektóre bardzo groźne i głębokie. Kto ma pecha, może na takiej przeszkodzie poważnie zepsuć samochód, o nerwach nie mówiąc. Drogowcy – póki pogoda nie ustabilizuje się – łatać dziur nie będą, bo przecież do końca zimy ponad dwa miesiące! Pozostaje więc bardzo ostrożna jazda slalomem. I coś na uspokojenie.
Na skrzyżowaniu ul. Norwida i Mickiewicza „wylazła” zaklejona kilka miesięcy temu wielka dziura. Podobnych są w mieście dziesiątki (a może więcej?). Kiedy już wpadniemy w dziurę i uszkodzimy auto, pamiętajmy o wezwaniu policji! Protokół z miejsca zdarzenia będzie niezbędny przy załatwieniu zwrotu kosztów naprawy z ubezpieczenia.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.