Do zdarzenia doszło minionej nocy w Cieplicach. Uwagę policjantów zwrócił mężczyzna, któremu krwawiła ręka. – Okazało się, że 20-latek sam sobie zrobił krzywdę chwilę wcześniej wybijając szyby w wiacie. Swoim bezmyślnym działaniem spowodował straty wysokości blisko 1400 zł – mówi podinsp. Edyta Bagrowska z policji.rn rnSprawca usprawiedliwił się, że puściły mu nerwy. W nocy nie kursował już żaden z autobusów miejskich, którym mógłby wrócić do domu. Zmuszony był iść pieszo, dlatego zdenerwował się i agresję wyładował na szybach boleśnie się przy tym raniąc. Był przy tym pijany (blisko dwa promile alkoholu w organizmie). Teraz za uszkodzenie mienia grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.
Zniszczył przystanek, bo nie było autobusu
Audio
Czytaj na głos
Spóźnił się na ostatni kurs autobusu MZK i ze złości, że nie będzie miał czym wrócić do domu, wybił dwie szyby w wiacie przystankowej. Zbyt nerwowemu pasażerowi grozi kara do pięciu lat więzienia.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.