Zmiana czasu letniego na zimowy nie przeszkodziła piłkarzom KKS–u Jelenia Góra w odniesieniu pierwszego zwycięstwa na własnym boisku.
W niedzielne popołudnie na boisku przy ul. Nowowiejskiej miejscowy KKS podejmował osłabioną kadrowo ekipę LZS-u Kostrzyca. Kadra zespołu gości na ten mecz liczyła dziesięciu zawodników, a na drugą połowę wyszło tylko dziewięciu. Mimo liczebnej przewagi jeleniogórzanie momentami nie mieli pomysłu na grę, a kostrzyczanie odważnie atakowali.
Pierwsza połowa przebiegała pod dyktando gospodarzy, którzy udokumentowali przewagę w 28 min., kiedy to sytuację sam na sam wykorzystał Marek Nicpoń. Nie było to jedyne trafienie napastnika KKS-u w tym meczu. Na 10 minut przed przerwą w podobnej sytuacji po raz drugi pokonał bramkarza gości. Łatwej pracy nie miał sędzia, który musiał tego dnia kontrolować grę obu zespołów w pojedynkę. Brak pomocników na liniach mógł być przyczyną wielu kontrowersji, jednak do przerwy wynik się nie zmienił. KKS prowadził z Kostrzycą 2:0.
Drugą połowę gospodarze rozpoczęli z przewagą dwóch zawodników, ale nie potrafili pokazać tego na boisku. Efektem nieporadności w ataku była niespodziewana bramka dla popularnej "Kostaryki". Po efektownym wyrzucie z autu Borek strzałem głową umieścił piłkę w siatce. W kolejnych akcjach przyjezdni nie rezygnowali z doprowadzenia do remisu, jednak widoczne były braki kadrowe oraz zmęczenie. Ku uciesze nielicznej grupki kibiców w 70 min. strzelec dwóch bramek z pierwszej połowy asystował przy golu na 3:1, którego zdobył Bem. Przesunięcia zegarków na czas zimowy nie przewidzieli organizatorzy meczu, gdyż piłkarze kończyli spotkanie w półmroku. W 75 min. wynik spotkania ustalił Marek Nicpoń, kompletując tym samym hat-tricka.
- Nie mam żalu o wynik ponieważ od początku graliśmy w dziesiątkę, a drugą połowę w dziewięciu i byliśmy skazani na porażkę. Mam tylko pretensje do sędziego z Kowar, który nie po raz pierwszy gwiżdże przeciwko nam – stwierdził krótko szkoleniowiec przyjezdnych.
- Pierwsza połowa była dobra w naszym wykonaniu, osiągnęliśmy przewagę, czego efektem było dwubramkowe prowadzenie. W drugiej zagraliśmy bardzo źle, ale najważniejsze, że zdobyliśmy 3 punkty. Podsumowując całą rundę to mieliśmy kilka dobrych spotkań, jednak raziliśmy nieskutecznością. Liczę na lepszą wiosnę w wykonaniu moich zawodników – ocenił trener Królikowski.
KKS Jelenia Góra - LZS Kostrzyca 4:1 (2:0)
Bramki: M. Nicpoń 28', 36', 75', Bem 70' - Borek 58'reklamy
Używamy niezbędnych cookies do działania serwisu oraz opcjonalnych cookies preferencji, analityki, treści zewnętrznych i pomiaru reklam. Można zaakceptować wszystko, odrzucić opcjonalne albo dostosować ustawienia.
Polityka prywatności i cookies
Ustawienia cookies
Zarządzaj zgodami
Niezbędne cookies są wymagane do działania serwisu. Opcjonalnie można włączyć preferencje, analitykę Google, osadzone treści zewnętrzne oraz pomiar reklam.
Niezbędne
Logowanie, bezpieczeństwo, sesja, język strony oraz zapis decyzji o cookies.
Zawsze aktywne
Preferencje
Zapamiętanie ustawień interfejsu, np. wybranego widoku listy ogłoszeń.
Analityka
Pomiar ruchu w Google Analytics po uzyskaniu zgody.
Treści zewnętrzne
Osadzone mapy Google, filmy YouTube i materiały Facebook ładowane dopiero po zgodzie albo po ręcznym uruchomieniu.
Reklamy i pomiar
Google AdSense, rotacja reklam, ograniczanie ponownego wyświetlenia oraz pomiar skuteczności reklam.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.