Jak mi się to udało przy takiej suszy? - Wiosną porządnie zasiliłem ziemię obornikiem, bo żadnych sztucznych nawozów nie używam, a potem dopilnowałem podlewania. - opowiada. Mówi, że zwykle ma dorodne pomidory, ale tym razem udało się wyhodować takie olbrzymy. - To odmiana „delfin”, bardzo smaczna – dodaje.
W swoim ogródku ma wiele innych warzyw. Hoduje też owoce, m.in. brzoskwinie, porzeczki, agrest i maliny.
- Ta moja działka to takie przyjemne z pożytecznym, bo wiele czasu spędzam aktywnie na powietrzu, no i nie muszę kupować warzyw i owoców - podkreśla.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.