KPR wykonał zadanie w 100%, wygrywamy z AZS–em różnicą pięciu bramek
Audio
Czytaj na głos
Autor: red.
2 min czytania
fot. Robert Ignaciak Robert Ignaciak
Niesamowite widowisko stworzyły szczypiornistki KPR–u Jelenia Góra i AZS–u Wrocław. W meczu o "wszystko" jeleniogórzanki po dramatycznym meczu pokonały akademiczki 30:25, prowadząc do przerwy 14:12. Stawką tego pojedynku było uniknięcie baraży i pewne utrzymanie się w Superlidze.
Obie ekipy wiedziały, że jest to najważniejszy mecz sezonu i zapowiadały mocną walkę o każdy centymetr boiska. KPR aby móc wyprzedzić Wrocław w tabeli, musiał to spotkanie wygrać minimum czterema bramkami. Mecz rozpoczął się od szybkich wymian ciosów. Po bramce Ewy Perek, AZS wyszedł na prowadzenie 3:2 w 5 min. meczu. Chwilę później potężnie rzuciła najskuteczniejsza w całym spotkaniu Marta Dąbrowska. Kolejne minuty to lekka przewaga podopiecznych Dili Samadowej, które skrzętnie wykorzystywały nerwowe zagrania wrocławianek. W 16 min. przewaga KPR-u wzrosła już do 3 bramek i stan rywalizacji z AZS-em został wyrównany. Ostatnie minuty pierwszej odsłony to szaleńcza pogoń akademiczek, która przyniosła efekt w postaci zbliżenia się do gospodyń na 13:12. Jednak ostatnie słowo należało do wspomnianej wcześniej Dąbrowskiej, która niemal z syreną dorzuciła 14-stą bramkę.rn rnDruga odsłona meczu to nadal emocjonująca walka i bitwa gol za gol. KPR nie potrafił wypracować sobie znaczącej przewagi, a AZS nie mógł dogonić jeleniogórzanek. Wynik "na styku" utrzymywał się do 54 min., kiedy to na tablicy widniał wynik 26:24 dla Jeleniej Góry. Końcowe minuty to koncert w wykonaniu naszych dziewczyn. Niesione ogłuszającym dopingiem szczypiornistki ze stolicy Karkonoszy zdominowały całkowicie swoje rywalki szybko odskakując na 5 bramek, mecz zakończył się ostatecznie zwycięstwem KPR-u 30:25, co praktycznie zapewnia utrzymanie się w Superlidze. Pozostaje jedynie wygrać u siebie ze słabiutkim Samborem Tczew.
– Jestem bardzo zadowolona z dziewczyn, grały mądrze i odpowiedzialnie, w pełni realizowały założenia przedmeczowe. Ciężko trenowaliśmy przez ostatnie dni i efekty były dzisiaj widoczne. Gratulacje należą się dla całego zespołu – powiedziała po meczu trener KPR-u Jelenia Góra Dila Samadowa.
– Fantastyczne widowisko, pełne emocji i dramaturgii. Dzisiaj było wszystko: walka, wspaniałe akcje, cudowne bramki i łzy szczęścia. Właśnie taką drużynę chcemy widzieć na jeleniogórskich parkietach, drużynę która od pierwszej do ostatniej minuty daje z siebie wszystko. Wielkie brawa dla dziewczyn, one są fenomenalne – dodał cieszący się ze zwycięstwa, wiceprezes KPR-u Michał Matuszewski.
Teraz jeleniogórzanki czeka blisko miesięczna przerwa. Ostatni mecz sezonu z Samborem Tczew, zaplanowano na 7 maja.
KPR Jelenia Góra - AZS Wrocław 30:25 (14:12)
KPR: Szalek, Kozłowska – Dąbrowska 10, Załoga 7, Kocela 4, Buklarewicz 4, Fursewicz 2, Konsur 2, Odrowska 1, Tórz, Kubicka, Muras, Rykaczewska
Trener: Dila Samadowa
Kary: 8min
AZS: Słota, Boczkowska – Łukasik 5, Skalska 4, Wynnyk 4, Król 3, Pietras 3, Perek 2, Rupp 2, Żakowska 1, Olfans 1, Wojt, Dęga, Antoszewskarn rnTrener: Marek Karpiński
Kary: 8min
Widzów: 450
reklamy
Używamy niezbędnych cookies do działania serwisu oraz opcjonalnych cookies preferencji, analityki, treści zewnętrznych i pomiaru reklam. Można zaakceptować wszystko, odrzucić opcjonalne albo dostosować ustawienia.
Polityka prywatności i cookies
Ustawienia cookies
Zarządzaj zgodami
Niezbędne cookies są wymagane do działania serwisu. Opcjonalnie można włączyć preferencje, analitykę Google, osadzone treści zewnętrzne oraz pomiar reklam.
Niezbędne
Logowanie, bezpieczeństwo, sesja, język strony oraz zapis decyzji o cookies.
Zawsze aktywne
Preferencje
Zapamiętanie ustawień interfejsu, np. wybranego widoku listy ogłoszeń.
Analityka
Pomiar ruchu w Google Analytics po uzyskaniu zgody.
Treści zewnętrzne
Osadzone mapy Google, filmy YouTube i materiały Facebook ładowane dopiero po zgodzie albo po ręcznym uruchomieniu.
Reklamy i pomiar
Google AdSense, rotacja reklam, ograniczanie ponownego wyświetlenia oraz pomiar skuteczności reklam.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.