Na pierwszy rzut oka może to wyglądać jak polityczny paradoks. Jak można najpierw odwołać zarząd, a następnie pozytywnie ocenić jego działalność? Odpowiedź kryje się w znaczeniu samego absolutorium.
Absolutorium nie jest oceną całokształtu pracy zarządu ani wyrazem politycznego poparcia. To narzędzie kontroli finansowej, w którym rada ocenia przede wszystkim wykonanie budżetu, sprawozdanie finansowe oraz zgodność działań z przepisami. Podstawą decyzji są między innymi opinie Regionalnej Izby Obrachunkowej oraz stanowisko komisji rewizyjnej.
W praktyce oznacza to, że rada mogła wcześniej utracić zaufanie do zarządu z powodów politycznych, personalnych lub związanych ze sposobem współpracy, a jednocześnie uznać, że budżet za 2025 rok został wykonany prawidłowo. Te dwa procesy dotyczą bowiem różnych kwestii i odbywają się w innym czasie. Co więcej, przepisy samorządowe przewidują taką sytuację. Procedura absolutoryjna może dotyczyć zarządu, który nie pełni już swojej funkcji. Zdarza się bowiem, że zmiany polityczne następują w trakcie roku, natomiast rozliczenie wykonania budżetu odbywa się dopiero po jego zakończeniu.
Ostatnie głosowanie pokazuje, że radni rozdzielili ocenę polityczną od oceny finansowej. Jeszcze kilka miesięcy temu większość zdecydowała o zmianie władz wykonawczych powiatu, natomiast podczas sesji absolutoryjnej skupiła się na analizie wykonania budżetu i dokumentów finansowych. Decyzja rady z pewnością będzie przedmiotem politycznych komentarzy. Dla jednych będzie dowodem dojrzałości samorządowej i oddzielenia oceny finansów od bieżących sporów. Dla innych może stanowić argument w dyskusji o zasadności wcześniejszego odwołania zarządu.
Dodajmy, że podczas sesji absolutoryjnej nieobecni byli były starosta karkonoski Krzysztof Wiśniewski, były członek zarządu Sławomir Celt oraz była przewodnicząca Rady Powiatu Karkonoskiego Kinga Nowak.
Czytaj dalej: Matura była fałszywa, ale sprawa się przedawniła






Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.