Bardzo duży kłopot ma część mieszkańców Sobieszowa i Piechowic. Z nieznanych przyczyn nie mają prądu. Od dwóch godzin nie działają więc lodówki czy klimatyzatory.
- Pot cieknie mi już po plecach - mówi jeden z mieszkańców Sobieszowa.
Odpowiednie służby Tauronu zajmują się awarią. Ze wstępnych ustaleń wynika, że prąd ma zostać przywrócony po godz. 18.
- Największy problem braku prądu to zasilanie lodówki - słyszymy.
Lodówka bez prądu to duży problem — bardzo poważny.
Leki wymagające chłodzenia, jak insulina, tracą właściwości już po kilku godzinach w temperaturze pokojowej podczas upału.
Jedzenie psuje się szybko, a spożycie zepsutej żywności prowadzi do zatruć pokarmowych, które w upale są szczególnie niebezpieczne przez ryzyko odwodnienia.
Do Premiera Czarnka zadzwońcie to wam włączy.
***** ***
He he he .Niech żyje wolna Polska