Do zdarzenia doszło w godzinach popołudniowych. Według ustaleń, młody mężczyzna pozostawił psa w szczelnie zamkniętym pojeździe na czas wynoszenia rzeczy z mieszkania swojej partnerki. Zwierzę miało przebywać w rozgrzanym aucie przez około 30–60 minut. Po powrocie właściciel zauważył, że pies nie oddycha. Natychmiast podjął próbę reanimacji i wezwał pomoc. Na miejsce skierowano służby ratunkowe, jednak mimo ich działań życia zwierzęcia nie udało się uratować.
Wezwany lekarz weterynarii stwierdził zgon. Wstępnie wskazano, że przyczyną śmierci było uduszenie związane z przegrzaniem organizmu w nagrzanym i pozbawionym wentylacji samochodzie. Sprawą zajmują się obecnie funkcjonariusze, którzy wyjaśniają wszystkie okoliczności tragedii.
Zdarzenie ponownie zwraca uwagę na skrajne zagrożenie, jakie niesie pozostawienie zwierząt lub ludzi w zamkniętym pojeździe podczas upałów. Temperatura wewnątrz samochodu może w bardzo krótkim czasie osiągnąć poziom śmiertelnie niebezpieczny, nawet jeśli na zewnątrz warunki wydają się umiarkowane. Służby apelują o szczególną rozwagę: nie należy pozostawiać w samochodach dzieci ani zwierząt, nawet na krótki czas, ponieważ każda minuta może zdecydować o życiu lub śmierci.
Czytaj dalej: Upał zabija seniorów w ciszy - będzie nawet 40 stopni!
Czytaj dalej: Zapłakany chłopiec szedł ruchliwą drogą w upale. Policjant zareagował w porę











Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.