Władze województwa cały czas motywują nas do tego, żebyśmy byli najlepsi w Polsce – zapowiedział Damian Stawikowski, prezes Kolei Dolnośląskich. Teraz marszałkowie postawili nam cel, żebyśmy rozwijali technologię wodorową również u nas, na Dolnym Śląsku i żebyśmy ją po prostu przetestowali. Dlatego już w sierpniu tego roku, a więc za kilka tygodni, zaprosimy Państwa, razem z PESĄ, na testy lokomotywy wodorowej tego producenta, żebyśmy ją wspólnie razem przetestowali.
Czytaj więcej:
Pociąg wraca do Karpacza po ćwierć wieku
Testy mają sprawdzić, jak pojazd sprawdza się w górskim terenie, na krótkiej, ale wymagającej trasie. Lokomotywa SM42-6Dn, bo taką nazwę nosi testowany model, to całkowicie bezemisyjny pojazd, który zamiast spalin wydziela jedynie parę wodną. To ważne zwłaszcza w kontekście środowiska naturalnego – Karkonosze są obszarem chronionym i wymagają rozwiązań przyjaznych dla przyrody.
Choć lokomotywa powstała na bazie starszego modelu manewrowego, została przystosowana do przewozów pasażerskich i wyposażona w nowoczesne systemy, m.in. umożliwiające zdalne sterowanie podczas manewrów. Jej kabinę przesunięto do środka, co poprawia bezpieczeństwo i komfort pracy maszynisty. W zbiornikach może pomieścić 175 kilogramów wodoru, co wystarcza na sprawne kursowanie po liniach regionalnych. Prędkość maksymalna lokomotywy wynosi 90 km/h.
Wprowadzenie lokomotyw wodorowych to krok w stronę bardziej ekologicznego transportu – tańszego i mniej uciążliwego dla środowiska niż tradycyjna rozbudowa sieci trakcyjnej. Jeżeli testy wypadną pozytywnie, tego typu pojazdy mogą w przyszłości zastąpić spalinowe pociągi kursujące po niezelektryfikowanych trasach w całej Polsce.
Czytaj więcej:
Rozkład letni z pociągiem do Karpacza












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.