Reklama
Wtorek, 2 czerwca
13°C Jelenia Góra
Czytających: 710 Zalogowanych: 0
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Ciekawe historie i inne opowieści Góry Izerskie Środa, 22 kwietnia 2026, 11:39 Autor: MJr 7 wyświetleń

Samoloty rozbiły się w Górach Izerskich. Zginęły 4 osoby

Do wielkiej tragedii doszło przed laty w Górach Izerskich. Jutro miną 34 lata od śmiertelnego dramatu dwóch francuskich małych samolotów, które rozbiły się o zbocze. Zginęły wówczas 4 osoby.

Audio

Czytaj na głos

W gęstej chmurze późnym popołudniem 23 kwietnia 1992, rozbiły się dwa dwumiejscowe samoloty Cessna i Piper na stromym zboczu Smedawskiej Góry. Było to po czeskiej stronie Gór Izerskich.

Rozbite samoloty były częścią ekipy francuskiej eskadry humanitarnej dwunastu podobnych maszyn, który leciały do Polski, Białorusi i Rumunii z lekami.

Samoloty wypełnione lekarstwami leciały do szpitali leczących ludność (głównie dzieci) cierpiącą po katastrofie w Czernobylu. Akcję przygotowała duża organizacja pomocowa SECOURS POPULAIRE FRANCAIS. Z Francji wystartowało 12 maszyn sportowych. Na pokładzie każdej był pilot i dziennikarz lub lekarz. Pierwszy, wspólny etap lotu zakończył się w niemieckim Erfurcie. Stamtąd wystartowano dalej.

6 samolotów poleciało w kierunku Białorusi, 3 do Rumunii a 3 do Katowic. Właśnie te 3 ostatnie leciały nad Górami Izerskimi. Na trasie dogoniły front atmosferyczny, który starały się ominąć, jadnak straciły orientację. Trochę pokrążyły, a kiedy uznano, że nie można lecieć dalej, postanowiono wracać.

Szczegóły zdarzenia do dziś nie są znane; w jaki spsób dwa samoloty rozbiły się o górskie zbocze.

Rozbite maszyny nadawały później automatyczny sygnał alarmowy i dzięki temu szybko zostały odnalezione przez czechosłowackich żołnierzy i policjantów następnego dnia po katastrofie.

Oba samoloty zostały całkowicie zniszczone. Wraki leżały w odległości około 150 metrów od siebie.

Wszyscy czterej członkowie obu maszyn byli Francuzami (dwóch pilotów i dwóch dziennikarzy) w wieku 27-41 lat. Zginęli na miejscu.

Pomnik ku pamięci

Po 10 latach w miejscu katastrofy klub PATRON ustawił symboliczny pomnik, a po kolejnych 10 latach grupa mieszkańców Świeradowa-Zdroju i okolic, pod kierownictwem Jana Kobiałko, wybrała się na miejsce tragedii by uczcić ofiarę jaką ponieśli Francuzi. Wizytę powtarzali jeszcze w rocznicę w kolejnych kilku latach.

Resztki samolotów dziś można zobaczyć tylko w czeskiej Jizerce, w muzeum Gór Izerskich.

Obszerny reportaż (w języku czeskim) o lotniczej katastrofie w Górach Izerskich można zobaczyć TUTAJ.

Ogłoszenia

Zobacz więcej ogłoszeń Więcej
Brak zdjęcia Poszukuję kierowcy kat. C+E Dam pracę Mysłakowice Do uzgodnienia

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka