Skocznia narciarska w Jeleniej Górze – zapomniana i zaniedbana... [FOTO]
Audio
Czytaj na głos
Autor: Przemek Kaczałko
2 min czytania
fot. red. red.
Po sukcesach Adama Małysza jesteśmy świadkami eksplozji nowych, młodych talentów. Niestety wśród nich nie ma sportowców z rejonu Sudetów. Jedyny skoczek z naszego regionu to Krystian Gryczuk z Lubawki, który stawia na kombinację norweską, a formę szlifuje głównie w Harrachovie. Brak bazy do uprawiania tej dyscypliny sp
Z pewnością chętnych by nie brakowało, o trenerów również nie trudno, ale gdzie mieliby zaczynać pierwsze loty najmłodsi adepci skoków narciarskich?
W skocznię "Orlinek" Ministerstwo Sportu władowało przed laty 3 miliony złotych, rozegrano tam mistrzostwa świata juniorów w 2001 roku, później obiekt przeszedł w prywatne ręce i od 4 lat nie oddano tam żadnego skoku (nie licząc tych na bungee).
W Sudetach funkcjonowało niegdyś wiele skoczni narciarskich. Pierwszy obiekt wybudowano w Szklarskiej Porębie, istniało wiele mniejszych jak chociażby w Cieplicach, Sobieszowie czy Karpaczu, ale na żadnym z nich obecnie nie da się skakać - są zaniedbane lub ślad po nich zaginął.
Do rozwoju tej dyscypliny na masową skalę niezbędne są małe obiekty, takie jak zapomniana skocznia na Kopkach w okolicach Balatonu. Można tam dojść również od strony ulicy Kruszwickiej w Jeleniej Górze. Gęsty las skutecznie ukrywa relikt przeszłości - być może dzięki temu wandale, których nie brakuje w naszym kraju, nie rozbili w pył szczątków przypominających o historii skoków narciarskich na ziemi jeleniogórskiej.
Zanim przejdziemy do samej skoczni, warto rozejrzeć się po okolicznych wzgórzach. Przed wojną były one miejscem spacerów, wytyczono ścieżki z licznymi ławkami, a perłą masywu Skaliste był punkt widokowy na Skałach Wilhelma - nazywano go "Tronem Bogów", gdzie w 1888 roku zamontowano w skale tablicę upamiętniającą cesarza Fryderyka III. Dzisiaj ścieżki są zarośnięte krzakami, drzewa zasłaniają piękne widoki, które spacerowicze mogli podziwiać w przeszłości. Okoliczny kamieniołom, w którym wydobywano granit również robi wrażenie, ale wróćmy do miejsca, gdzie dziś się wybraliśmy...
Gdy już uda się odnaleźć tajemniczy przesmyk pośród drzew naszym oczom ukaże się stroma górka, a nad nią dwa ceglane murki, które na początku XX wieku były progami wynoszącymi śmiałków w kilkusekundowy lot. Po pokonaniu wzniesienia możemy postawić na nich stopy, ale najpierw wejdźmy wyżej - do miejsca, z którego skoczkowie startowali. Nie ma już śladu po drewnianej platformie, z której sportowcy nabierali rozpędu. Pozostaje nam dojść do progu i oczami wyobraźni poszybować przed siebie...
Rekord wybudowanej na początku lat 20-tych jeleniogórskiej skoczni to 14 metrów, pierwsze zawody rozegrano tutaj w 1924 roku w Święto Trzech Króli, a ostatni amatorzy wybijali się w przestworza podobno jeszcze na początku lat 60-tych ubiegłego wieku.
Czy kiedyś to miejsce odżyje? Trudno sobie wyobrazić, aby Kopki znowu mogły tętnić życiem. W dzisiejszych czasach ludzie nie mają już tyle czasu co w latach przedwojennych, w pogoni za pieniądzem, w dobie telewizji i internetu aktywność rekreacyjno-sportowa schodzi na dalszy plan. Mimo wszystko warto zainwestować w małe skocznie (20-60 metrowe) dla celów czysto amatorskich i obserwować młodych śmiałków, by po przegapieniu "małyszomanii", nie przegapić kolejnych lat, w których mógłby eksplodować karkonoski talent.
Dotychczas nasz region zasłynął dzięki Mirosławowi Grafowi ze Szklarskiej Poręby (członek kadry narodowej lat 70 i 80-tych) oraz Ryszardowi Witke - dwukrotnemu olimpijczykowi, siódmemu zawodnikowi mistrzostw świata z Oslo i 9. w Turnieju Czterech Skoczni w sezonie 1967/68.
reklamy
Używamy niezbędnych cookies do działania serwisu oraz opcjonalnych cookies preferencji, analityki, treści zewnętrznych i pomiaru reklam. Można zaakceptować wszystko, odrzucić opcjonalne albo dostosować ustawienia.
Polityka prywatności i cookies
Ustawienia cookies
Zarządzaj zgodami
Niezbędne cookies są wymagane do działania serwisu. Opcjonalnie można włączyć preferencje, analitykę Google, osadzone treści zewnętrzne oraz pomiar reklam.
Niezbędne
Logowanie, bezpieczeństwo, sesja, język strony oraz zapis decyzji o cookies.
Zawsze aktywne
Preferencje
Zapamiętanie ustawień interfejsu, np. wybranego widoku listy ogłoszeń.
Analityka
Pomiar ruchu w Google Analytics po uzyskaniu zgody.
Treści zewnętrzne
Osadzone mapy Google, filmy YouTube i materiały Facebook ładowane dopiero po zgodzie albo po ręcznym uruchomieniu.
Reklamy i pomiar
Google AdSense, rotacja reklam, ograniczanie ponownego wyświetlenia oraz pomiar skuteczności reklam.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.