Agnieszka Rafińska: Witam. Jak samopoczucie?
Maniek: - Witam. Dziękuję, bardzo dobrze.
Jak długo interesujesz się piłką?
- Futbolem interesuje się odkąd pamiętam. Ten sport towarzyszy mi od zawsze. To na nim się wychowałem.
Skąd zainteresowanie klubem KS Karkonosze?
- Karkonoszom kibicuję od szesnastu lat. Cała historia ma swój początek, na meczu o mistrzostwo czwartej ligi, pomiędzy Karkonoszami a Czarnymi Wałbrzych. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1. Ta pasja trwa do dziś.
Jak oceniasz to, co się dzieje aktualnie w klubie?
- Po wyborze nowego zarządu, sytuacja jest znacznie lepsza, aniżeli ostatnimi czasy. Przed nowymi włodarzami klubu jeszcze dużo pracy, aby Karkonosze wyprowadzić na nową, lepszą drogę. W tym momencie, po upływie paru miesięcy trudno jest ocenić działaczy, którzy starają się poprawić kondycję naszej drużyny. Wstrzymajmy się więc na razie z subiektywną oceną klubu.
W takim razie jaką widzisz przed nim przyszłość i na co liczysz w tym sezonie?
- Każdy prawdziwy kibic Karkonoszy głęboko wierzy w naszą drużynę. Jesteśmy przekonani, że będzie się wspinać co sezon do góry. W zbliżających się rozgrywkach nie widzę innej możliwości, niż awans. Życzyłbym także sobie i innym, aby ludzie uczęszczający na mecze piłkarzy przy ulicy Złotniczej, oglądali tylko walkę naszych chłopaków o zwycięstwo.
Wspomniałeś o kibicach. Znasz całe to środowisko. Czy wśród fanów naszej drużyny, oprócz tych prawdziwych, są też ci, którzy na mecze jeżdzą tylko w celu zorganizowania "zadymy"?
- Są to osoby, które także potrafią stworzyć na meczu wspaniałą atmosferę, jak ostatnio miało to miejsce w Jeżowie Sudeckim, Kowarach czy Kamiennej Górze. To oddani kibice, którzy są z drużyną na dobre i na złe.
Czy interesują Cię wyniki innych drużyn z Jeleniej Góry, takich jak Pub-Gol czy Lotnik?
- Oczywiście, że interesują. Jest to przecież nasz jeleniogórski region. Poza tym w większości drużyn gra bardzo wielu naszych kolegów.
Dziękuję serdecznie za rozmowę.
- Ja również dziękuję i pozdrawiam wszystkich fanów "biało-niebieskich"!












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.