Czwartek, 25 czerwca
26°C Jelenia Góra
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Wiadomości z miasta Prezydent Jeleniej Góry z wotum zaufania i absolutorium Edukacja Zmarła Jadwiga Dąbrowska Kryminał Groził śmiercią kobiecie i dzieciom Uzdrowisko Cieplice Nowość w Uzdrowisku Cieplice – kąpiel perełkowa w basenie termalnym Aktualności Wyrobiska Góry Wapiennej skrywają historię sprzed wieków Pogoda Popadało mało, a zniszczenia duże Aktualności Złoto dla KANS! Kuba Smolarek najlepszy w Gdańsku Piłka nożna Karkonosze z nowym trenerem Pogoda Balon nad Jelenią Górą. Tak wygląda pierwszy dzień lata z góry 112 Samochodem w drzewo Sport Ala ogrywa starsze koleżanki Aktualności Setki podpisów Inwestycje Powódź zostawiła ślady. Trwa odbudowa szkoły Kultura, rozrywka Roztańczona Noc Świętojańska pod Chojnikiem. Muzyka i magia do późnej nocy Aktualności Koncert Leniwca w Szwajcarce Tragedie i dramaty Błyskawica rozerwała kask. Rowerzystka przeżyła Aktualności Bóbr uwięziony w starym basenie Kryminał Czy możliwa jest zmowa 20-latka ze szkolną sekretarką? Mimo fałszerstwa były starosta nie straci dyplomu ukończenia studiów
reklamy

Zimowa szczelność autobusu

Audio

Czytaj na głos

Autor: CW 3 min czytania

Mroźne jeleniogórskie przedpołudnie przeklinałem w duchu na przystanku autobusowym. Zima, wbrew pospólnym życzeniom i oczekiwaniom, postanowiła przypomnieć o sobie, sypnęło śniegiem, wiatrem omiotło, ręce zziębły, na kość zmarzły i wylądowały w kieszeniach. Podjechał wreszcie autobus. Wbiegłem, wskoczyłem niemalże, cie

reklamy

W autobusie jakże inaczej. Jakże odwrotnie, jak powiedziałby klasyk. Na przystanku – pierwotne milczenie, posępność walki z mrozem. Każda cząstka cielesności, ba, duchowości także, w elektrociepłowniczym trudzie. W autobusie – rozpasanie, wyuzdanie i rozbisurmanienie. Przystankowy tłum zmieniony w zbiór jednostek. Rozmowy zewsząd i o wszystkim.

„...wszystko zniosę, ale ateistka w domu?! Stanowcze nie. Nie i koniec. Nie i kropka. Mieszka u mnie, ma chodzić do kościoła, w Boga wierzyć ma, czcić go i bać się. Tego mi jeszcze trzeba, ateistka w domu!
To się zaczęło, kiedy ten się pojawił, poeta, szlag by go trafił. Chude to to, długie i poeta do tego, no przecież wiadomo, że pijak. I do kościoła nie chodzi. W Boga nie wierzy.

Ja jestem już po pięćdziesiątce, wie pan, żołnierzem byłem zawodowym, do rezerwy odszedłem, na emeryturę. Jaką tam emeryturę, pożal się Panie Boże, człowiek za Boga, Honor i Ojczyznę siódme poty, krwią okraszone wylewał, młodość na poligonach, młodość w moro stracił, a teraz, na stare lata, dorabiać jako taksówkarz... Noce nieprzespane, za kółkiem, na kółkach czterech. To po to ja przez całą komunę do partii nie wstąpiłem, w stanie wojennym po kryjomu w nabożeństwach uczestniczyłem?! Człowiek w ciągłym strachu, że trzeba mu będzie do ludzi strzelać. Po to znój i trud, żeby teraz nie móc zasłużonego wywczasu zażywać?! Żeby zasłużone, utrudzone ciało i duch na pokusy wystawiony ciągłe, a przecież zwycięski, nie mogły doczesnego szczęścia odrobiny zaznać?!”

Kolejny przystanek, mrowie ludzi wsiada, wysiada zdecydowanie mniej. Staram się przewidzieć, jakie trzeba będzie wykonać ruchy, w jakie konstelacje ze współpasażerami wejść, żeby nie stracić wątku, komu miejsca ustąpić, w jaki kabłąk się wygiąć, żeby ucha, brzydkim podobno obyczajem, z podsłuchu, nasłuchu, ze spijania nie zwalniać. Całe szczęście, że miejsce w autobusie zabierałem jedynie ciałem swoim, ubranym rzecz jasna i obutym, że nie musiałem się martwić o torby, siatki, reklamówki, czy jakiekolwiek jeszcze niezbędniki pasażerów jeleniogórskich autobusów. Udało się zająć miejsce stojące, najbliższe, najlepsze do chłonięcia i spijania wcześniej chłoniętych i spijanych przeze mnie konfesji.

„...dziecko ma, wie pan, to zamiast z dzieckiem siedzieć, robić, co tam żona jej powie, że jest dla dziecka najlepsze, to albo z tym poetą się szlaja, u niego chyba w norze przesiaduje, albo ciągnie gdzieś tego dzieciaka, nie wiadomo gdzie i po co.
A ten poeta to też, wiadomo skąd on i za ile. Mnie tak zastanowiło, że on do kościoła nie chodzi, w Boga nie wierzy. A potem zobaczyłem jego twarz i wszystko jasnym przeraźliwie się stało! No Żyd, najczystszy Żyd, arcyŻyd bym powiedział. Nos i uszy, mówię panu, Żyda ja zawsze poznam. Kupiłem taką książkę nawet, o spisku żydomasońskim w Polsce. Ja się historią interesuję i wiem nie od dziś, nie od wczoraj, co to i kto to tę Polskę rozkrada.. Nawet tutaj, w Jeleniej Górze. A co pan myśli, nasze miasto nie jest wolne od tych wszechświatowych zagrożeń odwiecznych, knowań diabelskich, spisków szatańskich. Niech się pan tak dobrze przyjrzy, uważnie, bacznie niech się pan przygląda, zaraz pan będzie wiedział, co zacz i kto zacz. Kto z kim, kto komu rękę, kto nogę, kto pod kim dołki kopie. A pod kim, pan myśli, kto, koniec końców, po sierści dostanie? Oczywiście, pan, ja, my wszyscy. Nawet gazety lokalne wystarczy poczytać i już pan widzi, że niejeden taki poeta właśnie zatrudniony pismaczy podle, sługus i pachołek, widać, jaka myśl i linia jaka, czyje wskazania kierują tym ich pisaniem...”

Wysiadłem na Kochanowskiego. Z rospasania, rozhoworu znów w mróz lutowej Jeleniej Góry, w luty mróz Jeleniej Góry, w samotność wobec mrozu, w elektrociepłowniczy trud ciała i ducha. Refleksji poddałem się już przy kawie. Chwaliłem przemyślność minionych ekip, konstelacji i układów lokalnych, które doprowadziły do zakupu niskopodłogowych autobusów, ze szczelnymi oknami, które w dni arktyczności pełne są nie tylko autobusami.

W dni takie jak ten, szczelność, bezpieczeństwo, ciepło autobusowych wnętrz sprawiają, że pasażerowie stają się uczestnikami komunikacji miejskiej. Komunikują, są komunikowani, komunikacja ta jest komunią w sensie ścisłym, ciepło autobusowego wnętrza spotęgowane ciepłem wypełniających autobus do ostatka ciał łączy, ale nie roztapia, zimowa komunia w autobusie nie pozbawia uczestników niepowtarzalności, ona ją wręcz podkreśla. Duch, uwolniony z konieczności wytwarzania ciepła, eksploduje, przelewa się na innego ducha, wchodzi z nim w korelacje i komunie. Objawia się, charakteryzuje i opowiada siebie. Zimowa szczelność autobusu implikuje bezkres komunii. Gorzej w lecie.

Ogłoszenia

Zobacz więcej ogłoszeń Więcej
KSIĘGOWA / KSIĘGOWY Spółka ENERGOBEST z siedzibą w Jeleniej Górze zatrudni na stanowisko: Księgowa / Księgowy z doświadczeniem oraz znajomością programu Comarch Optima.… Praca na dachu Firma o ugruntowanej pozycji na rynku zatrudni dekarza z doświadczeniem. Praca na stałe, gwarancja zatrudnienia przez cały rok. Umowa o pracę. Tylko …

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

reklamy
TikTokowa Jelonka