Marsz poprzedziła okolicznościowa msza o godz. 10.30 w Bazylice św. Erazma i Pankracego w intencji zamordowanych Wyklętych.
Zanim uformował się pochód Franciszek Kopeć, przewodniczący Zarządu Regionu Jeleniogórskiego NSZZ "Solidarność" przypomniał zgromadzonym na Placu Ratuszowym, że wiele lat temu zrobiono wszystko, aby pamięć o żołnierzach wyklętych została zapomniana. - Pochowano ich w bezimiennych mogiłach, niszczono jakiekolwiek wspomnienia, mówiono że są bandytami i złodziejami. Nie udało się i po sierpniu 70. roku zaczęto odkrywać prawdę o nich, a w stanie wojennym czerpaliśmy z ich wskazówek i doświadczenia, aby prowadzić walkę z systemem komunistycznym - nawoływał Franciszek Kopeć.
O godz, 12.00 wyruszył marsz, którego uczestnicy nieśli portrety żołnierzy niezłomnych, kwiaty oraz znicze, skandując hasła: "Nie czerwona, nie tęczowa, ale Polska narodowa!", "Póki gwiazdy a nie orzeł, Polska Polską być nie może!", "Cześć i chwała bohaterom!" czy "Armio wyklęta, Jelenia Góra pamięta!".
- Pamięć bohaterów musi być uczczona, to jest nasz obowiązek. Jeżeli nie będziemy pamiętać o bohaterach, możemy nawet stracić swoją niepodległość - mówił Bartek Kaźmierski.
- Jesteśmy spadkobiercami historii. Przez lata zakłamywana była przez Polskę Ludową, która nie pozwalała mówić, jakimi heroicznymi czynami zasłużyli się dla Polski żołnierze niezłomni. To są wartości same w sobie - ci ludzie pokazywali i pokazują nadal, czym mamy się w życiu kierować, którą drogą mamy iść. Podczas marszu organizujemy kwestę na ekshumację bohaterów niezłomnych, którzy spoczywają w masowych mogiłach, pochowani w tragicznych warunkach, w tragicznym miejscach - mówili Igor Sadowski i Karol Wilk z Fundacji Niezłomni, tworzący grupę rekonstrukcyjną.
Po przejściu ulicami starówki, uczestnicy pochodu dotarli do Kościoła Garnizonowego, gdzie pod pomnikiem "Wolność i Niepodległość" odśpiewali hymn narodowy, wysłuchali proboszcza parafii ks. Andrzeja Bokieja i zatrzymali się nad refleksją z "Przesłania Pana Cogito" Zbigniewa Herberta, który przypomniała posłanka Marzena Machałek. Po złożeniu kwiatów i zapaleniu zniczy pod pomnikiem, udali się na mszę świętą w intencji Żołnierzy wyklętych.