Niedziela, 20 kwietnia
Imieniny: Agnieszki, Czesława
Czytających: 8968
Zalogowanych: 70
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Polsko–niemieckie dialogi literackie

Czwartek, 24 czerwca 2010, 8:12
Aktualizacja: 8:12
Autor: Gabi
Osoby zainteresowane literaturą i twórczością pisarską miały okazję spotkać się w Muzeum Miejskim Domu Gerharda Hauptamnna z młodą, dobrze zapowiadającą się pisarką niemiecką Donatą Rigg. Spotkanie poprowadził w języku niemieckim Tomasz Cel.

Autorka urodziła się w 1976 roku. Studiowała teatrologię, nowożytną literaturę niemiecką i filozofię na Uniwersytecie Humbolta w Berlinie oraz w Instytucie Literatury w Lipsku. Podczas ośmiu semestrów nauki pod okiem naukowców i znanych pisarzy uczyła się pisać. Musiała nauczyć się wielu rzeczy, znaleźć swój indywidualny styl i szlifować go, aby był jak najlepszy.

D. Rigg stwierdziła, że ten etap kształcenia dał jej bardzo wiele. Pracowała jako asystent reżysera, kierownik literacki oraz lektor w teatrach berlińskich i w Dessau. Nadal pracuje jako lektor, a swoją twórczość publikuje na łamach niemieckiej prasy. Pierwsze nagrody w dziedzinie pisarskiej otrzymała już pięć lat temu. Do Jagniątkowa przyjechała na dwa tygodnie w ramach programu „Auswärtsspiel” między innymi dlatego, że wstępne oceny jej debiutanckiej powieści, która ukaże się na jesieni tego roku, były bardzo przychylne.

Na spotkanie przybyła dwudziestoosobowa grupa młodzieży w wieku licealnym. Pisarka na początku opowiedziała krótko o rozterkach młodego pisarza. Zdradziła, że w jej przypadku na początku było to hobby. Najlepiej powieść pisało się jej w jej własnym pokoju w Lipsku. Zdradziła tytuł swojej książki, który odnieść można do Białego Tygodnia, tyle że w Niemczech jest to jeden dzień.

Bohaterkami książki są siostry bliźniaczki. Jedna z nich popełniła samobójstwo, druga staje się narratorem powieści. Siostra-narratorka ucieka do czasów dzieciństwa, by tam choć jeszcze chwilę być ze swoją ukochaną siostrą. Narratorka przyjeżdża ze swoim chłopakiem do domu rodzinnego i dojrzewa na łamach książki do rozstania z nim.

Rigg przyznała, że ma agenta, który pomaga jej promować książkę. Zwróciła uwagę, że w Niemczech normą jest posiadanie fachowej pomocy. Zapytano ją o to, co wynosi z podróży i co robiła podczas pobytu w Polsce. Donata Rigg chętnie odpowiadała na pytania. Była zadowolona, że udało jej się poznać tak wielu ludzi. Zdradziła, że bardzo chciałaby pojechać do Afryki, ale są to niestety odległe plany.

Podczas pobytu w Jagniątkowie odbyła kilka niedalekich wycieczek. Była m.in. we Wrocławiu. Intensywnie korzystała z zasobów biblioteki muzealnej. – Dlaczego u was jest tak dużo na ulicach „eL-ek” na ulicach i czy wszyscy macie prawo jazdy? – zapytała pisarka. Była też bardzo zainteresowana drugą wojną światową, Gerhardem Hauptmannem, relacją Polak - Niemiec, wspólnym postrzeganiem. Na zakończenie przeczytała fragment swojej powieści, którą ostatecznie doszlifowywała w Polsce. Ma nadzieję, że niedługo jej dzieło zostanie przetłumaczone na język polski.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Czy rozliczyłaś/eś już PIT?

Oddanych
głosów
562
Tak
74%
Nie, ale zrobię to "na dniach"
15%
Nie - pewnie jak co roku zrobię to w ostatniej chwili
12%
 
Głos ulicy
Do Jeleniej Góry przyjechaliśmy znad morza
 
Warto wiedzieć
Dlaczego przemysł w USA upadł i czy Trump go odbuduje?
 
Rozmowy Jelonki
Leniwiec – już 100 koncertów w Czechach
 
Aktualności
Zamknięte zbiorniki w Cieplicach i Sobieszowie
 
Piłka nożna
Za słabi na... Gacie
 
Kościół i wiara
Wielkanocne życzenia ks. proboszcza Mariusza Majewskiego: „Nieustannie odnawiajmy się w Bogu”
 
Kościół i wiara
Dziś święcimy pokarmy, jutro świętujemy Zmartwychwstanie
Copyright © 2002-2025 Highlander's Group