Już po raz drugi, w ramach inicjatywy z dobrego serca, którą w styczniu br. wcielił w życie Jakub Thauer we współpracy z ks. Piotrem Sikorskim i gronem pedagogicznym ZSE w Jeleniej Górze, zbierano krew dla 13-letniego Mateusza Napiórkowskiego z Podlasia, chorującego na ostrą białaczkę limfatyczną. Ile udało się zebrać tym razem? W sumie, w akcji charytatywnej uczestniczyło ponad 30 dawców, od których „spłynęło” ok. 14 litrów czerwonych krwinek!
– Zmęczenie, ale i wielka radość w sercu, która stawia na nogi. Cieszę się, że zebraliśmy aż 14 litrów krwi, którą w całości bank przeznaczy dla Mateusza. To super, że możemy mu pomóc, a może raczej, że w Jeleniej Górze są osoby, które chcą uczestniczyć w „Nie bądź żyła. Oddaj krew!”. Chciałbym też dodać, że wczoraj akcja przebiegła znacznie sprawniej, niż podczas jej pierwszej odsłony. Poprawiła się od strony organizacyjnej, to było widać. Uczymy się i jestem pewien, że następnym razem będzie jeszcze lepiej! – entuzjazmuje się Michał Matyjaszczuk, który tym razem prowadził zbiórkę w zastępstwie Jakuba Thauera.
Dlaczego wczoraj zabrakło pomysłodawcy i głównodowodzącego akcją? – Jego nieobecność jest w pełni usprawiedliwiona. Kuba, niestety, zachorował na grypę i choć bardzo tego chciał, nie udało mu się być z nami. Tak czy owak, jestem dumna, że mamy takich uczniów, młodych – empatycznych, wrażliwych na potrzeby innych – mówi z radością Agnieszka Tomaszewska, wicedyrektor ZSE w Jeleniej Górze.
– Nie bądź żyła! Oddaj krew! to nic innego jak dowód na to, że mamy piękną młodzież. Mimo najróżniejszych opinii, to właśnie młodzi potrafią niejednokrotnie dawać przykład dorosłym, a nie odwrotnie. Akcje jak ta, są niezwykle potrzebne. Krwi, choć niektórzy twierdzą inaczej, ciągle brakuje. Mamy deficyt, dlatego ranga tej właśnie zbiórki jest jeszcze większa. Brawa dla Kuby i jego kolegów, albowiem robią oni coś naprawdę ważnego! – podsumowuje Stefan Sekula, kierownik Działu Dawców Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Wałbrzychu.