W miniony weekend jeleniogórscy strażacy aż 44 razy wyjeżdżali do płonących traw i nieużytków. Podpalacze podłożyli ogień na 11 jeleniogórskich łąkach oraz w 12 okolicznych miejscowościach. Każda taka akcja to koszt od kilkuset do kilkudziesięciu złotych. Strażacy przypominają, że wypalanie nieużytków jest zabronione i surowo karane.
Nieużytki płonęły nie tylko w regionie. Paliły się łąki przy jeleniogórskich ulicach: Nowowiejskiej, Muzycznej, Wiejskiej, Uroczej, Łomnickiej, Sobieskiego, Mieszka I, Konstytucji 3 Maja, Obrońców Pokoju i Nowej. Strażacy wyjeżdżali też do płonących pół w Kopańcu, Kromnowie, Marczycach, Jeżowie Sudeckim, Miłkowie, Podgórzynie, Starej Kamienicy, Antoniowie, Bukowcu, Kowarach, Wojcieszycach, Siedlęcinie, Piechowicach czy Karpnikach.
- To skandal, mimo apeli i kar nakładanych przez strażaków i policję, co roku w Karpnikach wypalane są całe hektary nieużytków. Wielu robi to dla zabawy, rolnicy wypalają łąki dla wygody nie przejmując się zagrożeniem zapalenia się lasów czy okolicznych budynków, nie mówiąc już o organizmach żyjących w glebie, które giną w płomieniach – pisze do nas jeden z mieszkańców Karpnik, który przesłał nam zdjęcia z płonącej Krzyżnej Góry w Karpnikach.
Strażacy przypominają, że wypalanie traw jest zabronione prawem. Mówi o tym między innymi ustawa o ochronie przyrody, która "zabrania wypalania roślinności na łąkach, pastwiskach, nieużytkach, rowach, pasach przydrożnych, szlakach kolejowych lub w strefie oczeretów i trzcin".
Wypalanie traw zabrania też ustawa o lasach, która mówi ona m.in., że "w lasach oraz na terenach śródleśnych, jak również w odległości do 100 m od granicy lasu, zabrania się działań i czynności mogących wywołać niebezpieczeństwo, a w szczególności: rozniecenia ognia poza miejscami wyznaczonymi do tego celu przez właściciela lasu lub nadleśniczego, korzystania z otwartego płomienia czy wypalania wierzchniej warstwy gleby i pozostałości roślinnych”.
Konsekwencją nieprzestrzegania tych przepisów są kary grzywny do 500 złotych, kary aresztu, nagany, a w przypadku rolników - także wstrzymanie dopłat z Unii Europejskiej. Ponadto podpalenie traw na nieużytkach to zagrożenie nie tylko dla przyrody. Poza zabijaniem żyjących w trawach i w glebie zwierząt, roślin i mikroorganizmów, ogień rozprzestrzeniony na większym obszarze łąk może być poważnym zagrożeniem dla człowieka.
- Podczas wypalania traw istnieje bardzo duże niebezpieczeństwo dla samego podpalacza. Ponadto trzeba zdawać sobie sprawę, że każdy taki wyjazd jest opłacany z pieniędzy podatników. Koszt każdej akcji to od kilkuset do kilku tysięcy złotych – mówi kpt. Andrzej Ciosk, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Jeleniej Górze.