JELENIA GÓRA: Rodzina w szpitalu po zatruciu czadem
Aktualizacja: 10:05
Autor: KMP
Wczoraj przed godz. 23 policjanci z polecenia dyżurnego pojechali do jednego z jeleniogórskich mieszkań w reakcji na zgłoszenie, że lokatorzy mogli ulec zaczadzeniu.
W środku funkcjonariusze zastali 38-letniego mężczyznę. Powiedział, że podczas oglądania telewizji dziwnie się poczuł i zasnął. Obudził go płacz pięcioletniego syna. Kiedy się ocknął, zobaczył, że jego żona zasłabła w łazience, a w mieszkaniu była mgła.
Mężczyzna pootwierał wszystkie okna. Policjanci natychmiast wezwali pogotowie ratunkowe i pogotowie gazowe, a sami sprawdzili zawory kuchenki gazowej oraz licznik. W mieszkaniu nie wyczuli gazu. Z rozmowy z mężczyzną wynikało, że w łazience zaślepiony był szyb wentylacyjny, gdyż wydobywał się z niego dziwny zapach. Pracownik gazowni nie stwierdził wycieku gazu, ale jego urządzenie pomiarowe wykazało obecność czadu.
W efekcie cała czwórka została przewieziona do szpitala na obserwację. W mieszkaniu zostanie przeprowadzony przegląd szybów wentylacyjnych, a pracownik gazowni zdemontował licznik . Obecnie policja wyjaśnia przyczyny i okoliczności tego zdarzenia.
Policja apeluje do mieszkańców o sprawdzenie instalacji wentylacyjnej i przegląd kominów . Nie należy zatykać również kratek wentylacyjnych, w celu zaoszczędzenia ciepła. Pamiętajmy ! Czad to cichy zabójca. Nie ma smaku , barwy ani zapachu. Nie „szczypie” w oczy ani w gardle. Najczęstszą przyczyną zatruć czadem jest wadliwa instalacja grzewcza – przypomina podinsp. Edyta Bagrowska z Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze.