Chuligani przesiadują tam od wczesnych godzin popołudniowych aż do późnej nocy. Zaistniała sytuacja przeszkadza mieszkańcom. Zgłosili problem policji. Od jakiegoś czasu dość często przejeżdża tędy straż miejska. Młodzież chowa się w krzaki i nadal jest bezkarna. Z braku zajęcia do głowy niektórych młodych mieszkańców wpadają różne pomysły.
Próbowali wejść do salki wykładowej znajdującej się tam szkoły jazdy. Rozbijali na placu do nauki jazdy butelki. Pijani lub odurzeni szukają zaczepki. Po interwencji policji i straży miejskiej zaniechali wchodzenia do biura, włamywania się do budynku i wchodzenia na plac nauki jazdy.
Przenieśli się także na schody Zespołu Szkół Licealnych i Zawodowych nr 1, byłej szkoły rolniczej. W pobliskich sklepach młodzieży, która nie ukończyła 18 roku życia nie sprzedaje się papierosów i alkoholu. Wszyscy jednak zdajemy sobie sprawę, że takie zakazy nie odwiodą młodych ludzi od próbowania używek. Znajdą zawsze jakiś sposób.
Sceptycy twierdzą, że to wszystko przez nudę i brak alternatywnych propozycji spędzania wolnego czasu dla młodych sobieszowian, których nie interesują propozycje miejscowych placówek kultury.