Początek meczu należał do miejscowych, które po 4 minutach gry prowadziły 11:1! Jeszcze w pierwszej kwarcie przebudziły się jeleniogórzanki, które chwilę później doszły na 13:12, a po 10 minutach było 17:13. W drugiej odsłonie nasz zespół dogonił rywalki (19:19, 21:21), a nawet objął prowadzenie, które utrzymywał do 18. minuty - wówczas ponownie inicjatywę przejęły koszykarki z Bochni i do szatni oba zespoły schodziły przy stanie 35:29.
Po zmianie stron miejscowe odskoczyły na 11 "oczek" (44:33), ale ambitny Wichoś nie poddawał się i doszedł na 48:43. W decydującej odsłonie MOSiR szybko zbudował sobie solidną przewagę - było 62:48, a na 3,5 minuty przed końcem 64:51. Po raz kolejny karkonoskie charaktery dały o sobie znać i na 78 sekund przed końcem było jedynie 64:62. Gdy na 21 sekund przed końcową syreną było 66:65, trener gospodyń poprosił o czas, po wznowieniu gry Sadlik sfaulowała Więcej, a zawodniczka z Bochni nie wykorzystała dwóch osobistych na 8 sekund przed końcem, ale zbiórkę w ataku zaliczyła Kolarz i do końca nie padły już żadne punkty.
MOSiR Bochnia - KS Wichoś Jelenia Góra 66:65 (17:13, 18:16, 17:17, 14:19)
MOSiR: Zębala 14, Więcek 11, Kowalik 10, Florkiewicz 9, Kolarz 7, Kowalska 6, Kot 4, Stolarska 3, Gajek 2, Lekka, Maszewska, Nadratowska.
Wichoś: Pladzyk 15, Lubecka 12, Sadlik 11, Montuło 10, Główczak 4, Rybak 4, Romano 4, Brzeźniak 3, Gębura 2, Mirek, Mosoń, Najmrodzka.
MMKS Katarzynki Toruń - KK Młode Lwice Gdańsk 46:67 (11:14, 15:19, 7:14, 13:20)
Tabela po 2. dniu turnieju:
1. MOSiR Bochnia - 4 pkt.
2. KS Wichoś - 3 pkt.
3. Młode Lwice Gdańsk -3 pkt.
4. Katarzynki Toruń - 2 pkt.
W ostatnim dniu imprezy KS Wichoś zmierzy się z Katarzynkami Toruń (godz. 10:00), a MOSiR Bochnia podejmie Młode Lwice Gdańsk (godz. 12:15).