Inwestycję od kilku tygodni realizuje Jeleniogórska Spółdzielnia Mieszkaniowa. Wyłożono już alejki kostką, widać nowe nasadzenia. Przygotowywany jest teren pod sześć stanowisk siłowni na świeżym powietrzu.
- Zamysłem tej inwestycji jest nadanie temu terenowi zupełnie nowego oblicza – mówi Agnieszka Winiarska-Roman z Jeleniogórskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. – W miejscu starego placu zabaw staną nowe sprzęty: domek ze zjeżdżalniami i elementami do wspinania się, podwójna huśtawka wahadłowa, walec sprawnościowy, dwa bujaki na sprężynach i oczywiście piaskownica. Wszystko będzie ogrodzone, by dostępu do tego nie miały zwierzęta. Na skwerku przy pawilonach handlowych, na tzw. Górce, staną urządzenia do ćwiczeń fitness, ustawione z dala od bloków, by osoby ćwiczące nie zakłócały spokoju mieszkańcom. Będzie również stół do gry w szachy z myślą o seniorach oraz ławeczki, by mamy mogły doglądać swoich pociech w komfortowych warunkach – wymienia Agnieszka Winiarska-Roman.
Współautorem projektu jest Jerzy Szczepanik, kierownik Administracji nr 1 JSM. – To ma być miejsce przyjazne okolicznym mieszkańcom, miejsce spotkań i spędzania wolnego czasu – mówi Jerzy Szczepanik.
- Od lat czekaliśmy na coś takiego, w końcu będzie można wyjść przed blok i miło spędzić czas w pięknym otoczeniu – powiedziała nam pani Elżbieta mieszkająca nieopodal. – Z niecierpliwością czekamy na zakończenie prac i codziennie obserwujemy z okien, jakie są postępy – dodaje jeleniogórzanka.
Nie wszystkim podoba się jednak realizacja placu i jego projekt. Andrzej Łuczek, który zadzwonił do nas w tej sprawie, twierdzi że jest to radosna twórczość pozbawiona poczucia estetyki.
- 75 procent terenu będzie wyłożone kostką lub zalane asfaltem, a tu potrzebna jest zieleń – mówi okoliczny mieszkaniec. – Poza tym nowe drzewka obsypano białym kamykiem jak na cmentarzu i czarnym, jak na torowisku. Kojarzy mi się to z minionymi czasami, kiedy malowano opony na biało i wsadzano w nie kwiaty – dodaje Andrzej Łuczek.
Agnieszka Winiarska-Roman tłumaczy jednak, że na alejkach spacerowych nigdy trawy nie było i nie będzie, podobnie jak przy urządzeniach do ćwiczeń.
- W miejscach, gdzie obecnie są alejki z kostki było klepisko udeptane przez przechodzących ludzi, a po deszczu robiły się kałuże, stąd pomysł na wyłożenie tych miejsc kostką – tłumaczy. – Podobnie byłoby przy urządzeniach do ćwiczeń, co można zaobserwować w parku pomiędzy ul. Mickiewicza a Sudecką. To z pewnością tańsze rozwiązanie, ale niepraktyczne. Projektując ten plac wzięliśmy pod uwagę wiele aspektów, również takich, że na tzw. górce ciężko jest kosić trawę oraz w ogóle wyhodować zieleń. Projekt był konsultowany z mieszkańcami i jego finalny obraz jest kompromisem wielu rzeczy. O gustach się nie dyskutuje, a wszystkim niestety nie jesteśmy w stanie dogodzić – dodaje.
Szacowana wartość zadania to około 200 tys. zł.